Pechowy telefon

Ktoś miał dzisiaj wyjątkowego pecha. Włączam dziś po południu radiowego Skype’a, a tam między 16:20 a 16:30 nagrane dwie wiadomości głosowe od słuchacza dzwoniącego z zastrzeżonego numeru. Odsłuchuję… i normalnie nie wierzę własnym uszom 😀

Po sygnale chwila ciszy, następnie dzwoniący zawiesza połączenie, kilka sekund później odwiesza je, po czym – uwaga! – dzwoni pod inny numer i w ten sposób tworzy rozmowę grupową z wrocławską prostytutką, oferującą swoje usługi pod adresem ul Śliczna 22c 😀 Adres, sądząc po informacjach znalezionych w Google, dość dobrze znany okolicznym mieszkańcom. Podobno już od lat funkcjonuje tam sobie mały skromny burdel, z usług którego radośnie korzystają głównie studenci i co bardziej napaleni panowie z innych części Wrocławia.

Słucham dalej, mężczyzna wyraźnie postrachanym głosem zadaje pytanie, kiedy jej koleżanka będzie wolna (sądząc po głosie, owa dawczyni „przyjemności” cielesnych miała z 50 lat albo i więcej) i ile bierze za godzinę…

Chwilę potem drugie połączenie. To samo, po sygnale chwila ciszy, połączenie zawieszone, odwieszone, po czym ten sam człowiek dzwoni do tej samej prostytutki, żeby się upewnić, że dobrze zapisał adres i czy to jest „za Biedronką”…

Tags: , , , , , , , ,

wtorek, Kwiecień 25th, 2017 Bez kategorii Brak komentarzy

Kilka słów o Korwinie, przy okazji materiału z GW

Ciekawi mnie, dlaczego nie zaprosili do tego studia (czy raczej: czy zaprosili, bo to zapewne urywek dłuższego programu) Nigela Farage’a. Czyżby Farage’a trudniej było obśmiać i zrobić z niego bałwana? Poglądy obydwaj panowie mają mniej więcej te same, tyle że Farage w bardziej przemyślany sposób dobiera słowa.

Natomiast na Korwina powinno się spoglądać nie poprzez pryzmat jednej czy dwóch kontrowersyjnych wypowiedzi, ale przez pryzmat jak gdyby całokształtu tego, co ten człowiek robi i głosi od początku swojej kariery politycznej. No i trzeba też czasami trochę głębiej się zastanowić nad sensem jego wypowiedzi.

Media na przykład swego czasu uczepiły się wypowiedzi o niepełnosprawnych sportowcach występujących na paraolimpiadach. Chodziło mu o to, że organizowanie osobnych olimpiad – zwanych paraolimpiadami – specjalnie dla niepełnosprawnych sportowców stanowi przejaw dyskryminowania ich, pokazywania im że są czymś gorszym od „normalnych”, pełnosprawnych kolegów. A media co zrobiły? Media wrzeszczały na wszystkie strony że „Korwin dyskryminuje niepełnosprawnych sportowców! SKANDAL!”

Inny przykład – po zaanektowaniu Krymu przez Rosję, Korwin stwierdził, że „tym bardziej kocha Rosję im dalej [Rosja] jest od Polski”. A polskie media co z tym zrobiły? „Im dalej jest od Polski” całkowicie pominęły, a resztę zinterpretowały na jedynie słuszną modłę: „Korwin popiera Putina”.

W temacie mądrości i inteligencji obu płci dostało się nie tylko kobietom, ale również i nam, przedstawicielom płci siusiatej. Otóż według innej, starej już wypowiedzi JKM’a, kobiety są co prawda mniej inteligentne, ale za to mądrzejsze. Panowie – na odwrót 😉

Z przykładów inteligentnych-ale-głupich panów można podać np. Kaczyńskiego, na szczęście nie Jarka ale Teda „Unabombera”. Facet z IQ ponad 170, jednak swoje możliwości umysłowe wykorzystywał w, delikatnie mówiąc, niezbyt mądrym celu.

Paradoksalnie, innym przykładem może być sam Korwin. Inteligentny facet, głosi całkiem sensowne pomysły choćby w kwestii gospodarki, ma niewątpliwie pojęcie o ekonomii, studiował filozofię, no ale… przez prawie 30 lat obecności na scenie politycznej nie nauczył się formułować swoich publicznych wypowiedzi w taki sposób, aby przekonać do siebie potencjalnych wyborców i przekroczyć wreszcie te cholerne 5%, i aby niesprzyjające mu media miały zagwozdkę, próbując się do czegoś przyczepić. A tak mamy pełno kwiatków typu „kobiety są mniej inteligentne”, a „za Hitlera były niższe podatki”. Media to wyłapują, nagłaśniają, i magiczne 5% topnieje do 1.

Tags: , , , , , , , , , , ,

sobota, Marzec 11th, 2017 Bez kategorii Brak komentarzy

Koniec wolnego Internetu

Po wyroku szwedzkiego Sądu Apelacyjnego, blokującego na terenie całego państwa dostęp do The Pirate Bay, podniosły się głosy mówiące o rychłym końcu wolnego Internetu.

Prawdziwy koniec wolnego Internetu nastąpi jednak wówczas, gdy zrealizowany zostanie scenariusz taki jak ten:

TOR, i2p, VPN-y i podobne wynalazki zostaną skutecznie zablokowane na terenie całej Unii Europejskiej (i wszystkich innych Unii istniejących na tym globie). Poruszanie się po stronach będzie możliwe tylko po jedynie słusznych portach 80 i 443, BEZ proxy (próba uruchomienia proxy będzie równoznaczna z rychłą „bagietalizacją” delikwenta).

KAŻDY plik i dokument pobierany z KAŻDEGO serwera, zanim stanie się dostępny dla wszystkich użytkowników Sieci, będzie musiał przejść „sprawdzenie pod kątem bezpieczeństwa” (którego nie będzie można pominąć – próba pominięcia będzie równowznaczna z rychłą „bagietalizacją” użytkownika, pod pretekstem próby uzyskania dostępu do materiałów zagrażających bezpieczeństwu publicznemu) przez działające na każdym komputerze oprogramowanie antywirusowe (próba wejścia do Internetu z komputera pozbawionego antywirusa będzie skutkowała kierowaniem użytkownika na stronę zmuszającą do zainstalowania antyvira). Analizowane będą nie tylko kod pliku i możliwe zachowanie się go na komputerze użytkownika, ale również treść dokumentów i zawartość multimedialna, jeśli taka zostanie wykryta.

Pliki wideo, dźwiękowe, e-booki, itd. będzie można pobierać tylko i wyłącznie z autoryzowanych źródeł, widniejących na oficjalnych białych listach programów antywirusowych. Pobieranie multimediów z innych źródeł będzie całkowicie zablokowane.

Pobieranie zahasłowanych i/lub zaszyfrowanych lików będzie zablokowane. Tak samo jak pobieranie plików .torrent lub innych „nieprawomyślnych” typów plików.

Dozwolone do swobodnego czytania będą wyłącznie witryny widniejące na białych listach programów antywirusowych. Oczywiście, one same również będą – dla pewności – sprawdzane, celem wykrycia ewentualnych prób przemycenia jakichś „nie takich” treści.

Komentarze umieszczane na łamach tych witryn będą ściśle moderowane, bądź nie będzie w ogóle możliwości komentowania. Ponadto, każdy komentarz będzie sprawdzany przez wyspecjalizowane oprogramowanie do wykrywania „zagrożeń” – wykrycie „zagrożenia” w treści wpisu będzie skutkowało rychłą „bagietalizacją” jego autora.

Pornografia? Zapomnij o niej, napalony spermostrzale! Pornografia zostanie włączona w zakres treści niepożądanych, z którymi obywatel „dla swojego bezpieczeństwa” nie będzie mógł mieć do czynienia. Podobnie zresztą jak artystycznie fotografie ukazujące akty, nagość zakrytą i generalnie wszystko, do czego na upartego dałoby się jeszcze „obalać komunę”. Próba uzyskania dostępu do tego typu materiałów spotka się… zgadnij z czym. Tak, za to też będą „bagietalizować”. A jak skończysz z bagietami we wszystkich „otworach ruchalnych”, to wtedy już na zawsze Ci się odechce nawet myślenia o pornografii.

Taki będzie prawdziwy koniec wolnego Internetu. Ale nam wciąż będzie się wydawać, że jesteśmy wolni. Mówiąc brutalnie, językiem agentów służb specjalnych, władza tak nas „zrobi”, że będziemy żyć w przeświadczeniu bo byciu wolnym, jednocześnie posłusznie czytając, oglądając i słuchając tylko tego, na co władza nam pozwoli.

Wielki Brat jest tuż za rogiem.

Tags: , , , , , , , ,

wtorek, Luty 14th, 2017 Bez kategorii Brak komentarzy

Smutny koniec epuls.pl

2002-2009 – lata świetności Epuls.pl
2009 – nowy właściciel drastycznie zmienia wygląd serwisu, zastępując „brązowego dziadka” oprawą graficzną przypominającą wizualnie zeszyt najgorszego ucznia w klasie 😀
2010-2016 – lata powtarzania non stop na epulsowym forum, że „epuls umiera”
2017 – Epuls naprawdę umiera
 
Ech, Epuls. Niegdyś niezwykle popularna wśród młodzieży społecznościówka, która swego czasu funkcjonowała nawet w kilku wersjach językowych (był Epuls szwedzki, polski, potem jeszcze niemiecki, rosyjski…). Byli fajni ludzie, był klimat, były ciekawe akcje. Przez pewien czas funkcjonowało nawet epulsowe radio. Było to coś, co trzymało człowieka przy serwisie, zachęcało do korzystania z niego i do zabawy. I było fajnie.
 
Aż do czasu, gdy przyszedł nowy właściciel i, najwidoczniej nie mając kompletnie pomysłu na rozwój serwisu, postanowił to wszystko doprowadzić do opłakanego stanu, w jakim Epuls znalazł się obecnie. Wspomniana nowa skórka nie dość że przypominała koszmarny sen pijanego grafika, to jeszcze w wielu miejscach była niedokończona, użytkownikom wciśnięto więc niedokończony produkt, na dodatek z błędami.
 
Później przytrafiło się kilka potężnych awarii serwera, na tyle poważnych, że po przywróceniu serwisu do jako takiego funkcjonowania okazało się, że połowa zdjęć na profilach nie działa… i nie będzie działać. Dlaczego, Bóg jeden wie. Wygląda na to, że właściciel „epcia” postanowił mocno zaoszczędzić na backupach.
 
Inna awaria spowodowała skasowanie wszystkich klubów. I też, po prostu wzięły i zniknęły, razem z całą zawartością.
 
I tak powolutku zajebisty niegdyś Epuls przez kolejne lata sobie dogorywał. Awaria za awarią, zniknęły „e-zwierzaki”, zniknęły inne funkcje… ludzie coraz częściej przenosili się, najpierw na naszą-klasę, potem na Facebooka… a Epuls sobie wymierał.
 
I tak oto dotarliśmy do momentu, gdy w końcu ogłoszono datę zamknięcia.
 
Epuls przechodzi więc do historii jako przykład serwisu mocno zaniedbanego (XXI wiek i popularna strona internetowa z totalnie nieresponsywną skórką i bez oficjalnej apki na smartfony?), fatalnie zarządzanego, kompletnie bez pomysłu i bez liczenia się z opinią swoich użytkowników, którzy niejednokrotnie głośno protestowali przeciwko zdecydowanie zbyt drastycznym zmianom wprowadzanym przez obecnego właściciela.

Tags: , , , ,

wtorek, Grudzień 13th, 2016 Bez kategorii Brak komentarzy

Nie obrażać napalonych muzułmanów!

„Pamiętaj, synu, nazwać napalonego muzułmanina napaleńcem to jak obrazić Boga!” – tymi słowami pozwalam sobie rozpocząć tę pierwszą od długiego czasu notkę na moim blogu. Niedawno bowiem otrzymałem na Facebooku kolejnego ciekawego bana z równie ciekawym uzasadnieniem.

Sytuacja wyglądała tak: Miriam Shaded, skądinąd znana w Polsce aktywistka pochodzenia syryjskiego, prezes Fundacji Estera, otwarcie sprzeciwiająca się islamizacji Europy, wrzuciła na swój profil screena z rozmowy z pewnym człowiekiem podającym się za uchodźcę z Syrii lub Pakistanu (ciężko stwierdzić na 100% skąd on jest, podobno mieszka we Wrocławiu), który bez ogródek groził jej – jak by nie było osobie publicznej – gwałtem i zrobieniem z niej prostytutki, która „będzie robiła loda każdemu za darmo”. Ona na te wszystkie obelgi odpowiedziała tylko jednym krótkim „Aha”.

Ja pozwoliłem sobie to skomentować, pisząc „gratuluję zgaszenia napaleńca”. I właśnie za ten komentarz dostałem bana na 7 dni 😀 Moderator Facebooka uznał widocznie, że obraziłem przedstawiciela innej grupy etnicznej, a to podpada pod rasizm, czy też – jak to jest ujęte w regulaminie – „mowę nienawiści”. To, co ten człowiek wypisywał pod adresem Shaded, nie miało widocznie absolutnie żadnego znaczenia. Liczyło się tylko to, że nazwałem „napaleńcem” przedstawiciela innej grupy etnicznej. Och, jaki ten napaleniec uciśniony, jakże obelżywym słowem nazwany, och, och! Zasrany bidulek! A ja pewnie jestem jakimś pierdolonym faszystą, bo zastosowałem wobec niego mowę nienawiści! Gas me now, motherfuckers, before it’s too late!

Cholerna facebookowa poprawność polityczna, za wszelką cenę.

Tags: , , , , , , , , ,

poniedziałek, Grudzień 5th, 2016 Bez kategorii Brak komentarzy

Zakończenie współpracy między Radiem Paranormalium a portalem Wolne Media

Pewnie niektórzy ze słuchaczy Radia Paranormalium (paranormalium.pl) zauważyli, że z serwisu Wolne Media (działającym pod adresem wolnemedia.net) zniknęło wszystko co zostało skopiowane z Paranormalium, zaś z archiwum audycji RP zniknęło wszystko, co zostało wypuszczone przez WM. Powodem tego stanu jest zerwanie współpracy między obydwoma serwisami, do czego z kolei doprowadziło uskuteczniane przez administratora WM kupczenie pracą osób związanych z Radiem Paranormalium. Innymi słowy, my w Radiu Paranormalium ciężko pracujemy, udostępniając nasze treści i tłumaczenia za darmo, zaś pan Michał A. kryjący się pod pseudonimem „Maurycy Hawranek” po prostu sobie je kopiował, zarabiając na udostępnianiu między innymi naszych audycji i artykułów, a ostatnio usiłując dokonać skoku na kasę startupu „BigUp” związanego z crowdfundingiem. Poniżej wklejam treść oświadczenia w imieniu ekipy Radia Paranormalium, które powędrowało na skrzynkę emailową Wolnych Mediów (pogrubienia poczyniłem na potrzeby niniejszego wpisu):

Szanowny Panie Michale,

Od dłuższego czasu zarówno ja, jak też koledzy z Radia Paranormalium i Portalu Infra, przyglądamy się pojawiającym się już właściwie regularnie „apelom” o wpłaty na Wolne Media, którym często towarzyszy groźba „wstrzymania działalności portalu na X dni”. Mimo że takie regularne wyciąganie do ludzi ręki po pieniądze, mówiąc delikatnie, średnio nam się podoba, do tej pory staraliśmy się jakoś to ignorować. Rozesłanie jednak przez Pana newslettera zachęcającego do „wsparcia WM poprzez BigUp” powoduje, że nie możemy przejść koło tego faktu obojętnie i zmuszeni jesteśmy podjąć stanowcze kroki.

Proszę mieć na uwadze, że Radio Paranormalium oraz Portal Infra umożliwiają swoim użytkownikom odbieranie dostarczanych przez te media treści całkowicie za darmo. Owe treści – w skład których wchodzą miedzy innymi audycje i artykuły – nie biorą się z powietrza i ktoś musi poświęcić swój czas i energię, aby je wygenerować i udostępnić, nie wspominając już o kosztach finansowych (serwery, domeny, itd.).

Od osób kopiujących i udostępniających dalej nasze materiały wymagamy przede wszystkim jednego: szacunku. Szacunku nie tylko do nas, ale również do gości biorących udział w realizowanych przez nas audycjach, czy też udzielających wypowiedzi dla potrzeb naszych artykułów. Oni wszyscy robią to dobrowolnie, nie prosząc w zamian o żadną zapłatę w wymiarze finansowym.

Niestety, to co się dzieje na Wolnych Mediach stanowi właśnie przejaw braku szacunku zarówno do nas, jak i do naszych gości. Umieszczane na łamach WM „apele o wpłaty” (które de facto wyglądają jak zwykłe żebractwo w nowoczesnym wydaniu), jak też sprawa związana z rozesłaniem newslettera z prośbą o wsparcie za pośrednictwem startupu BigUp powodują, że mimo pozornej niekomercyjności, całe przedsięwzięcie o nazwie Wolne Media coraz bardziej trąci komercją, jak też kupczeniem ciężką pracą osób, które stworzyły treści, które Pan przekazuje dalej metodą „kopiuj-wklej”, prosząc przy tym użytkowników o „wpłaty na serwer”. Można to wręcz nazwać perfidnym sprzedawaniem treści, którą ktoś inny stworzył i udostępnił za darmo.

Radio Paranormalium i Portal Infra w tym procederze nie mogą i nie będą dalej uczestniczyć. W związku z tym, z dniem dzisiejszym cofamy naszą zgodę na udostępnianie treści z tworzonych przez nas serwisów (przede wszystkim audycji organizowanych live na antenie Radia Paranormalium, które stanowią dużą część ramówki „Programu 3” Radia Wolne Media). Nie będziemy dostarczać darmowego contentu internetowemu alfonsowi, jakim – niestety – stał się portal Wolne Media.

Z poważaniem
Marek Sęk „Ivellios”
Redaktor Naczelny
Radio Paranormalium

W oficjalnej odpowiedzi pan Michał A. (tylko z litości nad tym pożałowania godnym jegomościem powstrzymuję się przed podawaniem jego nazwiska) nie tylko wykazał się brakiem dobrego wychowania, zwracając się do mnie per „ty” i zamiast nazwiska podpisując się pseudonimem (usprawiedliwia to tym, że „nawet rodzina tak się do niego zwraca”), ale też uciekł się do pomówienia, twierdząc że „Radio Paranormalium robi to samo”. W odpowiedzi na to fałszywe oskarżenie napisałem, co następuje:

Natomiast co do zarzutu o „robienie tego samego”, to odpowiem w ten sposób – strona Radia Paranormalium jest prowadzona w taki sposób, by była w stanie zarobić sama na siebie bez „apeli o datki”.

Należy również zwrócić uwagę, iż sposób prowadzenia Radia Paranormalium i Portalu Infra różni się zasadniczo od sposobu, w jaki Pan prowadzi Wolne Media. My wkładamy ogromną ilość pracy w tworzenie własnych treści lub tłumaczenie tekstów z języków obcych. Przygotowywanie tekstów, planowanie audycji, umawianie gości, moderowanie komentarzy, itd. to nie jest „8 godzin dziennie”. Często jest to robota na CAŁY DZIEŃ. A mimo to nie żebrzemy o datki i nie straszymy ludzi „wstrzymaniem działalności serwisu na X dni”. Mało tego, my jeszcze na dodatek studiujemy i chodzimy do normalnej pracy…

Pan natomiast, z tego co zdążyliśmy zauważyć, nie tworzy absolutnie nic własnego ani nawet nie tłumaczy z języka obcego, a jedynie kopiuje content wygenerowany przez innych. Zupełnie tak, jakby to inni musieli pracować na Pana, a Pan tylko siedzi przed komputerem i wybiera – to wrzucę, to wrzucę, tego nie wrzucę… Proszę spojrzeć choćby na stronę główną Wolnych Mediów – jedyną zawartością od początku do końca stworzoną przez Pana są apele o wpłaty i wpis o BigUp’ie. I to wszystko, reszta to praktycznie same przeklejki. I Pan ma jeszcze czelność wytykać nam, że zbieramy drobne datki przez PayPala.

Podsumowując, my generujemy treść, i jesteśmy w sumie jedynymi którzy mają prawo otrzymywać cokolwiek za jej udostępnianie (aczkolwiek od nikogo nie wymagamy żadnych wpłat). Pan natomiast tylko kopiuje, nie dodając nic od siebie – a mimo to wyciąga Pan rękę do użytkowników po pieniądze. Absurd.

Wypowiadam się również w imieniu Portalu Infra, ponieważ patronuję oraz współtworzę z nimi audycje „Debaty Ufologiczne Online”, „Debaty (nie)kontrolowane” oraz wiele, wiele innych, które stanowią stałe elementy programu Radia Paranormalium i które wydatnie zasilają również playlistę „Programu 3” Radia Wolne Media. Piotr Cielebiaś o wszystkim wie, posiadam również jego pełnomocnictwo.

Abstrahując już od tego, odpowiadanie per „ty” na oficjalnie sformułowane oświadczenie i jeszcze podpisywanie się pod odpowiedzią samym tylko PSEUDONIMEM zamiast prawdziwym nazwiskiem stanowi wyraz chamstwa i braku szacunku.

Niestety, taka jest prawda – serwis Wolne Media, działający pod adresem wolnemedia.net, mimo pozornej niekomercyjności, tak naprawdę ma charakter czysto komercyjny. Zresztą gdzieś na łamach strony można znaleźć „umowę publiczną”, w którym to dokumencie administrator jasno stwierdza, że jeśli „wpłaty na serwer” będą zbyt małe, wówczas zostawi tę stronę w cholerę i poszuka sobie normalnej pracy.

Pomijam już to, że „Maurycy Hawranek” nie okazuje twórcom treści należnego im szacunku. Odpowiada w sposób chamski, narzuca im jakieś swoje dziwaczne „standardy” (np. jeśli audycja jest zgrana z youtube, to link do „źródła” „musi” prowadzić do youtube a nie na stronę autora, wszystkie audycje są zgrywane do mono, ściszane do -3 db i zapisywane w mp3 z debitem 128 kbps „żeby zachować dobrą jakość dźwięku”, itd.), jeśli zerwiesz z nim współpracę to w ramach „zemsty” skasuje wszystkie twoje treści wraz z linkami do twojej strony (obznajomieni z SEO wiedzą, czym to może grozić), itd. Każdy, kto wejdzie z nim w komitywę, przekona się o tym prędzej czy później.

I już zupełnie na koniec. Co w zamian za usunięte audycje Radia Paranormalium ma do zaoferowania swoim użytkownikom Maurycy Hawranek? Usiądźcie. W miejsce „Debat (nie)kontrolowanych” i innych naszych audycji wstawił… „prelekcje” Dariusza Kwietnia. Komentarz zbędny.

Tags: , , , , , , , , , , , , ,

środa, Czerwiec 22nd, 2016 Bez kategorii Brak komentarzy