Archive for 2010

Jest trzynasty grudnia, trzynasta godzina, a ja kocham poniedziałki…

Już od rana dostaję wpierdol od życia. Najpierw obudziła mnie roleta, która raczyła oderwać się od okna i spaść mi na łeb. Potem, już w drodze na uczelnię, stwierdziłem, że zapomniałem drugiego śniadania. Później autobus do Sosnowca spóźnił się pół godziny, a jak już dotarłem na uczelnię, to laptop, miast się włączyć należycie, wymyślił sobie sprawdzanie dysku C:… po prostu kocham poniedziałki! :/

Jest poniedziałek, grudzień trzynasty, po 13:00… czyzyskrrrwajypyrdyl!

Tags:

poniedziałek, Grudzień 13th, 2010 Bez kategorii Brak komentarzy

Chopina wszędzie pełno… czy nie zbyt pełno?

Daliby spokój temu Chopinowi. Rozumiem, że Rok Chopinowski i dwusetna rocznica urodzin – ale do cholery, to co się teraz wyprawia, może mieć efekt odwrotny do zamierzonego.

Gdzie nie spojrzysz – Chopin. Gdzie nie posłuchasz – Chopin. Gdzie nie dotkniesz – Chopin. Chopin, Chopin, Chopin, Chopin, Chopin, Chopin, wszędzie Chopin! Na śniadanie Chopin, na obiad Chopin, na podwieczorek Chopin, a na kolację – dla odmiany – Chopin.

Przez takie ciągłe, nachalne wręcz wciskanie gdzie popadnie polonezów, mazurków i innych fryckowych akcentów, zamiast coraz bardziej ludzi zainteresować Chopinem, poprzez ciągłe wciskanie go wszędzie gdzie się da mogą sprawić, że Frycek wielu osobom po prostu weźmie i się znudzi…

Rok temu był Rok Karłowiczowski. Czemu obchodów jego rocznicy śmierci nie zorganizowano z podobną pompą? Czy poza szkołami, którym Karłowicz patronuje, oraz poza jakimiś pojedynczymi instytucjami organizującymi koncerty, ktoś zrobił cokolwiek? Nie wydaje mi się. Dzisiaj jak pytam ludzi czy wiedzą, kim był patron mojej szkoły, najbardziej optymistyczna odpowiedź brzmi „ymmm… em… hm… kompozytorem… dobrze mówię?” -,-

Podobnie zresztą jest z odpowiedzią na pytanie typu „wymień jakichś kompozytorów polskich”. Najczęściej słyszę tylko jedno nazwisko – Chopin. No, może jeszcze ewentualnie ktoś coś bąknie o Pendereckim. A Karłowicza, Wieniawskiego, Lutosławskiego, Szymanowskiego i innych to pewnie cicia papoł (= kot zjadł).

Sorry, Frycek, ale czuję, że musiałem, po prostu musiałem to napisać. Po prostu pewni dużo wyżej ode mnie stojący w hierarchii kulturalnej ludzie w tym kraju sprawili, że mi się przejadłeś Ty i Twoja muzyka.

Tags: , , , , , , , , , , ,

poniedziałek, Październik 25th, 2010 Bez kategorii Brak komentarzy

„Żydzi chcą zniszczyć katolicyzm polski, proszę pani!”

Gdzieś od piątku siedzę w szpitalu. Kręgosłup wołał o sprostowanie. A więc, wiadomo – gimnastyka, viofory, magnetroniki, aquavibrony i takie tam. Wszystko kończy się koło 17:20, po tej godzinie ino kolacja i czas wolny do wieczora.

No i w owym czasie wolnym postanowiłem trochę na laptopie popracować. Siedzieliśmy z koleżanką przy jednym stoliku, ja klikałem, ona cośtam sobie pisała… gdzieś koło 22:30 mnie opuściła, bo ktoś łaskawie raczył prysznic zwolnić. Zostałem więc sam. Ale po chwili przyszły dwie panie.

Jedna pielęgniarka, druga zaś pacjentka. Przyniosły ze sobą cały stos gazet. Wśród tytułów – „Dziennik Polski”, „Nasz Dziennik” i chyba wszystkie pozostałe pisemka reprezentująe jedną opcję polityczną.

Paniusie zaczęły konwersację. Z początku brzmiało to niewinnie, ale…

W dalszym ciągu konwersacji dwóch pań czułem się tak, jak gdybym słuchał eine kleine Konversation pomiędzy Hitlerem a Goebbelsem. Korupcja = Żydzi! Wojny = Żydzi! Fatalny stan służby zdrowia = Żydzi! Pierdyliard innych „złów” tego świata = Żydzi! Wszystko Żydzi! Żydzi, Żydzi, Żydzi i jeszcze ku**a sto tryliardów razy Żydzi są wszystkiemu winni!

Żydzi kłamią, kradną, korumpują, zabijają i w ogóle! Właściwie cała rozmowa obu pań sprowadziła się tylko i wyłącznie do opierdalania Żydów za całe zło tego świata i przypisywania „żydostwa” rozmaitym osobistościom. No bo, proszę pani, Komorowski to Żyd, Tusk też Żyd, Michnik Żyd, jakiśtam inny Pierdzisław Ponury… aaa, ch** tam, też Żyd!

A już całkiem rozwalił mnie tekst, że Radio Maryja wkrótce przejmie rolę mediów publicznych w Polsce. Tak, drodzy obywatele, słuchajmy od rana do południa zdrowasiek, w południe kazanie ojca dyrektora, po południu rozmowy niedokończone (o Żydach, a jakże!), potem trochę polityki (bo żydokomuchów z PO, PSL, SLD i może jeszcze z UPR trzeba porządnie opierdolić – a dokonają tego niezawodni ludzie z PiS’u), jakieś wiadomości (znowu o Żydach, żeby było ciekawiej) itp, itd, etc.

Potem jeszcze na dokładkę usłyszałem, że to skandal, że amerykańscy Żydzi poskarżyli się u Benedykta XVI na działania ojca Tadeusza R. Ewentualne zamknięcie Radia Maryja dla pań oznaczałoby… zawłaszczenie sobie państwowości polskiej przez Żydów i zniszczenie polskiego katolicyzmu!

Boże. Dość! Wyszedłem.

Fanatyzm. Fanatyzm polityczno-religijny niektórych ludzi mnie po prostu dobija. Tacy sobie specjalnie wybierają jakieś media prezentujące określony pogląd, a innej opcji nawet nie biorą pod uwagę – bo za taką gotowi zjechać człowieka. A że chciałem zjechania uniknąć (bo pewnie w dyskusji, jaka mogłaby się wytworzyć, brałbym chyba udział aż do białego rana), spokojnie, po cichu, poszedłem spać…

(te kursywy to nie są cytaty z dyskusji, tylko generalne przedstawienie prezentowanych przez obie panie „argumentów”)

Tags:

środa, Lipiec 21st, 2010 Bez kategorii 1 komentarz

Odparanormalnić kryptozoologię!

Jedną z kompletnie dla mnie niezrozumiałych rzeczy jest to, dlaczego kryptozoologię (nauka o nieznanych gatunkach zwierząt) z jednej strony przedstawia się jako naukę z prawdziwego zdarzenia, a z drugiej wrzuca się do jednego worka z UFO, Trójkątem Bermudzkim, teoriami spiskowymi i w ogóle zjawiskami paranormalnymi. W ogóle świat badaczy podzielił się na jakieś takie dwie grupy – jedni głoszą, że kryptozoologia jest nauką, i rzeczywiście w swoich badaniach stosują czysto naukowe metody, inni zaś usiłują z kryptozoologii zrobić kolejną paranormalną dziedzinę podobną do ufologii. Uważam, że ci drudzy popełniają ogromny błąd, ponieważ w moim mniemaniu takie działanie stanowi kaleczenie niezwykle interesującej dziedziny naukowej o szerokich horyzontach poznawczych.

Niestety, takie podejście większości społeczeństwa do tematu bierze się między innymi z tego, że na stronach o tematyce ufologicznej i ogólnie paranormalnej znajdują się najczęściej działy poświęcone kryptozoologii, przez co ludzie – szczególnie ci, którzy wszystko, co ma w nazwie „paranormalne”, uważają za gówno warte bzdury – kojarzą kryptozoologię ze zjawiskami paranormalnymi, UFO i kosmitami. Dochodzi już przez to do takich sytuacji, jak kiedyś na Paranormalium, gdzie w dość długim temacie o chupacabrze zaczęły się pojawiać tekściory o tym, że chupa przyleciała z kosmosu, jest jakimśtam reptilianem, strzela laserami i pluje kwasem solnym. Wtedy pierwszy raz zacząłem żałować, że założyłem na Paranormalium dział „Kryptozoologia”, i niestety zdałem sobie sprawę, że popełniłem w tym względzie błąd (dlatego użytkowników zainteresowanych kryptozoologią i pytających o nowe artykuły z tej dziedziny na Paranormalium przekierowuję do KryptoZoo – ponieważ działu kryptozoologicznego na Paranormalium już dawno nie rozwijam, a wręcz jak się tylko da okrajam go do minimum; dla userów zainteresowanych tą dziedziną KryptoZoo jest bardziej odpowiednim serwisem, poświęconym stricte kryptozoologii).

Na innych paranormalnych forach jest niestety nie lepiej. Przoduje pod tym względem Nautilus, gdzie redakcja przedstawia jakieś swoje wyssane z zielonego palca bzdurne teoryjki, a użytkownik ma jedno prawo – zgodzić się. Jeśli ktoś się nie zgodzi, albo gorzej – skrytykuje FN, to najczęściej leci ostra reprymenda, ostrzeżenie albo od razu blokada konta. Również na Paranormalne.pl można się dowiedzieć, że wiele kryptyd przybyło z kosmosu, by nas sterroryzować i przessać aż do kości nasze owieczki, kózki i inne zwierzątka…

O zachodnich forach paranormalnych to już lepiej w ogóle nie wspominać.

Dlatego jestem zdania, że zamiast tworzyć na forach paranormalnych działy o kryptozoologii, powinno się tworzyć oddzielne strony poświęcone tej tematyce. Fajnie by było, gdyby zespoły badające sprawy paranormalne połączyły siły i stworzyły jedną czy dwie duże strony o tematyce stricte kryptozoologicznej – tak żeby ludzi zainteresować tą tematyką i wyciągnąć ją z „paranormalnej dziury”, w jaką wpadła. Istnienie kilku takich stron stanowiłoby świetną motywację dla tworzących je zespołów do pisania wyczerpujących tematy kryptyd rzetelnych artykułów.

Ale niestety, jest raczej mało prawdopodobne powstanie choćby jednej takiej strony – „bo nie będziemy współpracować z konkurencją”… każdy sobie rzepkę skrobie. Smutne.

Tags: , , , , , , , , , , , , ,

niedziela, Lipiec 18th, 2010 Bez kategorii 1 komentarz

Cenzor na urlopie?

Połowa lipca. Gorąco! Wszyscy na urlop wyjeżdżają. Cenzorzy chyba też… bo aż się wziąłem i zdziwiłem, gdy trafiłem na stronie FN na taki oto komentarz:

” (…) grupa uczonych, prowadząca dla BBC, poszukiwania słynnego potwora z Loch Ness, doszła do wniosku, że on nie istnieje. Też znamy podobne stanowiska w sprawie UFO, życia po śmierci czy duchów. Skoro nie dało się czegoś złapać, wsadzić na odpowiednią półkę w muzeum i opisać, to tego nie ma. Po prostu. Krótko i na temat.” I to właśnie Was różni od obiektywnych badaczy. Wy nie „badacie” zjawisk niewyjaśnionych, tylko się nimi pasjonujecie. „Badanie” polega na zbieraniu dowodów, zdjęć, relacji, przeprowadzaniu badań, ważeniu wartości źródeł, ocenie dowodów, a nie na publikowaniu tłumaczeń z zagranicznych stron czy histerycznych obelg pod adresem tych, co się tym naprawdę, naukowo i racjonalnie zajmują. Wy bez żadnych badań „wiecie lepiej”, bo tak i już. Bo macie klapki na oczach, z góry wiecie, że duchy krążą po świecie, w głębinach żyją potwory, UFO jak gęsi lata nam nad głowami, każdy paproszek na zdjęciu to gwarantowany orbs, a oszustów i dowcipnisiów na świecie nie ma ani jednego. Argumenty do Was nie docierają. Tchórzliwe wycinanie postów, które Was krytykują, stanowi tylko potwierdzenie tego Waszego stosunku.

A może po prostu ktoś w FN stwierdził, że jeśli czytelnik uzna artykuł o „bestii z jeziora Czany na Syberii, która zabiła już XX ludzi” za produkt sezonu ogórkowego, to i komentarz krytykujący Wszystkowiedzącą Fundację potraktuje z przymróżeniem oka… 🙂

Tak czy owak, widząc tego zatwierdzonego komenta przeżyłem pozytywne zaskoczenie. Oby nie ostatnie.

Tags:

środa, Lipiec 14th, 2010 Bez kategorii Brak komentarzy

Jehowcom – dziękuję!

Jestem niepomiernie wdzięczny świadkom Jehowy! Wasze gówno warte wypociny, które do skrzynki pocztowej co rusz mi wciskaliście, wciskacie nadal i zapewne wciskać będziecie, posłużyły mi za idealną wręcz rozpałkę do pieca. Dzięki wam i waszym papierkom dupa mi w zimę nie zmarzła, teraz z kolei wasze śmieci o końcu świata idealnie mi służą jako podpałka do grilla!

Gdyby nie wy, musiałbym zainwestować całe 6,66 (słownie: SZEŚĆ SZEŚĆDZIESIĄT SZEŚĆ) złotych w oryginalną podpałkę marki Wdupex – a tak zaoszczędzone pieniądzory mogę przeznaczyć na śmiej żelki, nimmki, krówki i tajgera…

Jeszcze raz wielkie wam dzięki, Jehowcy – może i jesteście debilami i fanatykami, ale za to jakże pożytecznymi dostarczycielami darmowej podpałki!

Peace!

Tags: , , , ,

poniedziałek, Czerwiec 7th, 2010 Bez kategorii 1 komentarz