1%

Nautilus sypie banami…

Pamiętacie notkę o „UFO”, które prawdopodobnie zostało zrobione z baloników?

Ostatnio na forum Nautilusa jeden z użytkowników zapodał linka do notki na moim blogu. Oczywiście musiał się natrudzić i użyć „skracacza”, bo automatyczny cenzor wyciął „.paranormalium.” z adresu (wniosek z tego, że na forum Nautilusa nie można nawet podać nazwy jakiejkolwiek strony o zjawiskach paranormalnych i/lub krytykującej FN). Zapodawszy linka, poprosił Fundację Nautilus o skomentowanie sprawy.

I co dostał?

BANA NA KONTO

A w powodzie napisane: „Celowe zamieszczenie na forum linka do strony szkalującej Fundację Nautilus

A więc dla „nautilian” krytyka = niedozwolone szkalowanie dobrego imienia FN…

Potwierdza się po raz kolejny, że użytkownik, rejestrując się na forum Nautilusa, ma jedno prawo – zgodzić się z FN i przyjąć do wiadomości głoszoną przez nich jedynie słuszną wersję wydarzeń w danej sprawie. Wszelka, choćby najmniejsza krytyka działań FN uznawana jest za „karygodne szkalowanie”, a w odpowiedzi na nią konto użytkownika jest blokowane. Zamiast odeprzeć atak i odpowiedzieć na krytykę, „nautilianie” łatwo, szybko i przyjemnie wlepiają delikwentowi bana.

Fundacja Nautilus. „Poważna” organizacja „badawcza”. Z „dobrym” „imieniem” i „reputacją”.

To właśnie między innymi z powodu alergii na krytykę i niemożność uszanowania czyjegoś odmiennego stanowiska do takich „organizacji” „badawczych” jak FN odnoszę się z największą pogardą.

Tags: , , , , , , , , ,

środa, Marzec 17th, 2010 Bez kategorii 7 komentarzy

„UFO nad Polską” – czyli jak łatwo, szybko i przyjemnie zrobić z siebie pośmiewisko

Parę dni temu na Paranormalium jeden z użytkowników podał linka do filmiku mającego rzekomo przedstawiać UFO przelatujące gdzieśtam nad Polską (http://www.youtube.com/watch?v=_e7dLhZK3iQ, cały temat o filmie jest tutaj). Filmik, oczywiście, sygnowany „Fundacja Nautilus” i opisany jako prawdopodobnie „jedno z najlepszych ujęć UFO na świecie”. Postanowiłem się przyjrzeć bliżej temu „debeściakowi”…

Zrobiłem małe dochodzenie. Wziąłem jeden kadr z filmiku, na którym obiekt widać najwyraźniej:

Przyjrzałem się bliżej i pierwsze, co mi się nasunęło na myśl, to gitara. Poszukałem więc w Googlu jakichś obrazków przedstawiających baloniki w kształcie gitary, i znalazłem:

Weźmy zwiążmy ze sobą kilka takich gitarek…

Naturalnie, wszystkie wypełnimy helem – coby latanie nad naszą polską ziemią lekkim im było. Oto jak nasze gitarki będą wyglądały chwilę po wypuszczeniu „na pole”:

Let them fly! Po chwili, po wypuszczeniu gitarek w powietrze, będą wyglądały tak:

I oto mamy „prawdopodobnie jedno z najlepszych ujęć UFO”! Wystarczy jeszcze sfilmować całokształt dupiatą kamerką i potrząść przy tym ręką, coby zwykły chlebojad, oglądając nasze arcydzieło, nie zorientował się, co to jest.

Nautilus już chyba nie wie, jak się ośmieszyć (i przy okazji – o zgrozo! – wystawić na posmiewisko wszystkich polskich ufologów). Zwykłe poszukiwanie bardzo taniej sensacji.

Niechże mi jeszcze kiedyś ktoś powie, że Nautilus jest rzetelną i poważną grupą badawczą dążącą do wyjaśnienia zjawisk paranormalnych – a przyrzekam, śmiechem zastrzelę!

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , ,

sobota, Luty 27th, 2010 Bez kategorii 9 komentarzy

Admina Paranormalium przygody „dezinformacyjne” i Nautilian alergia na krytykę z obiektem ze Zdanów w tle

Jakiś czas temu, tuż po udanej debacie ufologicznej w Katowicach (która odbyła się 14 grudnia 2009 na terenie Akademii Ekonomicznej), napisałem artykuł, który stanowił swego rodzaju podsumowanie wygłoszonej tam przeze mnie krótkiej prelekcji. Był to artykuł traktujący o dezinformacji w polskiej ufologii. Najpierw krótko zdefiniowałem, co należy rozumiec pod pojęciem „dezinformacja”, po czym przystąpiłem do podawania przykładów spraw, przy których moim zdaniem na pewno doszło lub mogło dojść do dezinformacji.

Jedną z takich wątpliwych spraw była sprawa tzw obiektu ze Zdanów – dziwnego latającego przedmiotu, zaobserwowanego rzekomo w roku 2006 nad miejscowością Zdany. Sprawą zajęła się Fundacja Nautilus, kierowana przez Roberta Bernatowicza. Opisując pokrótce sprawę, przytoczyłem pewne wątpliwości i niedociągnięcia zaobserwowane przeze mnie i innych badaczy niezwiązanych z Fundacją Nautilus.

Jedną z podniesionych wątpliwości był fakt, że „test z miskami”, zamiast ludzi niezwiązanych z Nautilusem, wykonali sami członkowie Nautilusa, którzy nie mieli żadnej motywacji w tym, by rozstrzygnąć, czy był to obiekt pochodzenia pozaziemskiego czy też dwie miski typu salaterki połączone taśmą hydrauliczną. O innych wątpliwościach nie będę się tu rozpisywał – każdy zainteresowany może się z nimi zapoznać w artykule.

Krótko po publikacji artykułu otrzymałem emaila od pani Małgorzaty Żółtowskiej z Nautilusa z prośbą o przeredagowanie artykułu, gdyż pewne jego fragmenty „godziły w dobre imię osoby prawnej jaką jest Fundacja Nautilus” (swoją drogą, ciekawe kto przyznał Nautilusowi status „organizacji pożytku publicznego” w momencie gdy ta organizacja nie prowadzi żadnej pomocy charytatywnej ani czegokolwiek podobnego – IMO organizacje badające zjawiska paranormalne nie powinny pobierać „jednego procenta”, tylko czerpać finanse z innych źródeł). Artykuł zedytowałem więc, posyłając później emaila ze stosowną informacją.

W odpowiedzi dostałem wiadomość tak długą, że możnaby z niej zrobić książkę! Pani Żółtowska pokrótce opisała różne aspekty sprawy obiektu ze Zdanów, objaśniając przytem kwestię dwóch sklejonych misek i poruszając kwestię szefa łotewskiej grupy Necton (który miał być skonfliktowany z grupą badawczą, do której wcześniej należał, i stąd miało wynikać jego negatywne nastawienie do Nautilusa i sprawy UFO ze Zdanów – choć osobiście wątpię, jakoby ta kwestia wnosiła cokolwiek do sprawy „miskowatego UFO”). Przeczytawszy emaila, byłem bardzo kontent, widząc, że otrzymałem tak długie i szczegółowe wyeksplikowanie (po naszemu objaśnienie) wielu budzących wątpliwości wątków związanych z obserwacją w Zdanach. Gdy jednak zajrzałem na stronę Nautilusa, byłem rozczarowany, ponieważ żadnego z przytoczonych przez panią Małgorzatę wyjaśnień tam nie było! Dopiero kilka dni temu w artykule „jubileuszowym” pan Bernatowicz wspomniał coś o „wpienionym facecie z nitkami”, nie precyzując jednak, kogo ma na myśli.

Kilka dni temu w Paranormalium wyraźnie wzrosła aktywność czytelników Nautilusa, którzy za cel ataku obrali sobie moją osobę i artykuł o dezinformacji. Podjąłem więc dyskusję z nimi, wyjaśniając, dlaczego w sprawie Zdanów zachowuje tak duży sceptycyzm. W międzyczasie zarejestrowałem się na forum Fundacji Nautilus.

Przeglądając forum Nautilusa, natknąłem się na temat o Zdanach (o dziwo w dziale ukrytym dla niezalogowanych użytkowników – zauważyłem ponadto, że w tematach w tym dziale założonych często padała krytyka pod adresem FN – ale to już sprawa na zupełnie innego bloga), nie omieszkałem więc zajrzeć doń, a przejrzawszy go postanowiłem coś niecoś napisać.

Na sugestię, że test z miskami w Zdanach powinna przeprowadzić jakaś instytucja niezależna od Nautilusa (jak wspomniałem wcześniej, test taki wykonali tylko nautilusowicze), otrzymałem niezbyt grzecznie sformułowane pytanie „A jaką to ty organizację uznajesz za niezależną?” (tu padło kilka nazw)

W dalszym toku dyskusji wytknąłem Nautilusowi pewne nieścisłości przy badaniu sprawy Zdanów. Na to moderator zaraz rzucił tekstem, że „krytyka bezpodstawna, proszę wrócić do tematu” (kiedy ja cały czas pisałem na temat – w końcu wytykanie nieścisłości bynajmniej nie stanowi wytwarzania offtopa). W końcu kilka postów później tenże sam moderator napisał prośbę, aby wszelkie wątpliwości ws Zdanów wyjaśniać… drogą emailową – bo na forum lepiej nie, bo cośtamcośtamcośtam. Przepraszam bardzo, ale chyba po to jest forum, żeby to na nim wyjaśniać wątpliwości, a nie prosić o wyjaśnienia na emaila…

Napisałem w temacie kolejnego posta, że po to jest forum, żeby to na nim wyjaśniać pewne sprawy, a nie kazać userom pisać emaile. Parę godzin później chciałem zajrzeć i popatrzeć, co w temacie słychać – a tu komunikat o dożywotnim banie, a w powodzie napisane, że „pańska działalność ograniczyła się do siania zamętu na forum, proszę to robić na onecie a nie u nas”.

Nawiasem mówiąc, kolega z forum paranormalne.pl miał to samo – skrytykował Nautilusa w innej sprawie, wytknął jakieś nieścisłości itd. I też skończyło się niemal natychmiastowym banem za „oczernianie Nautilusa”.

Tak więc, dla Nautilusowiczów krytyka = oczernianie i sianie zamętu. Nie wiem jak z „Nautilianami” jest w realu, ale obserwując serwis Nautilusa i ich forum (i to co się tam dzieje) doszedłem do wniosku, że ta organizacja ma alergię na jakąkolwiek krytykę. Każde wytknięcie jakiejkolwiek nieścisłości, każda krytyka, nawet drobna uwaga – kończy się soczystym tekstem ze strony któregoś z członków bądź czytelników FN lub blokadą konta na ich serwisie.

A prośba o wyjaśnianie wątpliwości drogą emailową to już w ogóle IMO jeden wielki śmiech na sali.

Fundacja Nautilus mieni się poważną organizacją badawczą. Moim zdaniem poważna organizacja badawcza zajmująca się zjawiskami paranormalnymi, chcąc w sposób rzetelny i wiarygodny badać poruszane przez siebie sprawy, powinna dopuszczać różne opcje, niekoniecznie te idące w zgodzie z wyrażanymi przez swoich członków poglądami. Co się tyczy eksperymentów, najlepiej byłoby, gdyby FN w każdym przypadku zlecała wykonywanie co najmniej dwóch eksperymentów – jeden prowadzony przez własnych członków, drugi – przez ludzi niezwiązanych z Nautilusem. Wyniki eksperymentów powinny być natomiast konfrontowane, np na łamach strony internetowej.

Niestety, Nautilus postępuje w sposób zgoła odmienny – sami wszystko badają, sami wyciągają wnioski i nie dopuszczają żadnej innej opcji, a na wszelką krytykę czy uwagi reagują w sposób wręcz alergiczny, najczęściej banując użytkowników forum wyrażających „lewomyślne” poglądy. W mojej opinii nazywanie tak działającej organizacji poważną wydaje się co najmniej nieuzasadnione, sama zas organizacja nie ma według mnie moralnego prawa pobierać „jednego procenta” – jeśli mam wybór, czy odpisać 1% na organizację charytatywną pomagającą chorym ludziom, czy na organizację „paranormalną” głoszącą w poruszanych przez siebie sprawach „jedynie słuszne poglądy”, zdecydowanie wybieram to pierwsze.

Tags: , , , , , , , , , , ,

sobota, Styczeń 16th, 2010 Bez kategorii Brak komentarzy