Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów

Parę paradoksów ze wschodniej Europy

W tym wpisie chciałbym zwrócić uwagę na parę paradoksów, które dostrzegłem w stosunkach Polski z państwami Europy Wschodniej.

Litwa – cała masa antypolskich wystąpień i działań zarówno ze strony władz Litwy (wciąż nie realizuje się tam postanowień traktatu z początku lat 90-tych, tego słynnego dokumentu, który określa m. in. zasady podwójnej pisowni nazwisk, nazw ulic itd.), Polacy mieszkający w tym kraju regularnie dostają tam po dupie. A mimo to Polska broni litewskiej przestrzeni powietrznej, bo Litwa sama się obronić nie potrafi, właściwie to nawet nie posiada własnej armii.

Ukraina – wiadomo, banderland level extreme. Banderowcy regularnie przekłamują historię, ukrainizują (czy raczej banderyzują) mieszkających tam młodych Polaków, jak ktoś się wychyli – zastraszają ich, organizują akcje o charakterze jednoznacznie antypolskim, jednocześnie prosząc Polskę o pomoc humanitarną i wsparcie w wojnie z Rosją. Polska oczywiście posłusznie te wszystkie polecenia wykonuje…

Białoruś – Polska krzyczy, że Polacy mają tam źle, że są ciemiężeni przez białoruskie władze, itd. A nie dalej jak parę miesięcy temu oglądałem program dokumentalny zrealizowany przez tamtejszy Związek Polaków na Białorusi (ten legalny, uznawany przez władze), w którym nasi rodacy… skarżą się na złe traktowanie przez Warszawę i wpieprzanie się w ich sprawy, które mają się wcale nieźle.

Wniosek? Polityka Polski wobec krajów Europy Wschodniej oraz mieszkających w tych państwach Polaków jest co najmniej nieprzemyślana, żeby nie powiedzieć – po prostu głupia.

Narazie tyle.

Tags: , , , , , , , , ,

piątek, Luty 6th, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy

Co powinni zrobić z truchłem Bandery

Taki oto news pojawił się ostatnio na łamach świetnego portalu o tematyce kresowej Kresy.pl:

Ukraiński konsul w Monachium poinformował, że mogiła Stepana Bandery ponownie stała się celem wandali.

S.Bandera również teraz „otrzymuje ciosy” – napisał na Twitterze konsul Ukrainy w Monachium, Wadym Kostiuk.

Znajdujący się na monachijskim cmentarzu grób przywódcy OUN-B został pomalowany czarną farbą – ucierpiał cokół, na którym stoi krzyż.

Należy tu nadmienić, że podobnie jak groby innych nazistowskich skurwysynów, również grób Bandery stał się nie tylko celem wycieczek wandali, ale również pielgrzymek osób o IQ mniejszym od poziomu inteligencji pantofelka (że tak po imieniu nazwę nazistów). Zarówno wizyty jednych jak i drugich na takich mogiłach stanowią pewnego rodzaju problem, z którym władze zarządzające cmentarzami widocznie nie potrafią sobie poradzić.

A przecież rozwiązanie problemu jest niezwykle proste. Wystarczy po prostu ekshumować zwłoki ludobójców i trwale je zniszczyć, na przykład poprzez kremację.

Ja proponuję ten sposób nieco wzbogacić w „pożegnanie” adekwatne do dokonań tych nawet-nie-ludzi. Otóż po skremowaniu czy też unicestwieniu truchła w inny sposób zalecałbym… wrzucenie tego, co zostało, do ścieku, ewentualnie do szamba. Tak, właśnie tam! Żeby gówno z gównem się połączyło i trafiło ostatecznie tam, gdzie jego miejsce.

Tak powinno się postępować z każdymi osobami odpowiedzialnymi za zbiorowe ludobójstwa. I to najlepiej jeszcze za życia, żeby padłszy między gówno nabrali świadomości, czym tak naprawdę są (względnie byli) i co swoją postawą prezentowali.

Tags: , , , , , , , , , ,

piątek, Luty 6th, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy