paranormalium

Pechowy telefon

Ktoś miał dzisiaj wyjątkowego pecha. Włączam dziś po południu radiowego Skype’a, a tam między 16:20 a 16:30 nagrane dwie wiadomości głosowe od słuchacza dzwoniącego z zastrzeżonego numeru. Odsłuchuję… i normalnie nie wierzę własnym uszom 😀

Po sygnale chwila ciszy, następnie dzwoniący zawiesza połączenie, kilka sekund później odwiesza je, po czym – uwaga! – dzwoni pod inny numer i w ten sposób tworzy rozmowę grupową z wrocławską prostytutką, oferującą swoje usługi pod adresem ul Śliczna 22c 😀 Adres, sądząc po informacjach znalezionych w Google, dość dobrze znany okolicznym mieszkańcom. Podobno już od lat funkcjonuje tam sobie mały skromny burdel, z usług którego radośnie korzystają głównie studenci i co bardziej napaleni panowie z innych części Wrocławia.

Słucham dalej, mężczyzna wyraźnie postrachanym głosem zadaje pytanie, kiedy jej koleżanka będzie wolna (sądząc po głosie, owa dawczyni „przyjemności” cielesnych miała z 50 lat albo i więcej) i ile bierze za godzinę…

Chwilę potem drugie połączenie. To samo, po sygnale chwila ciszy, połączenie zawieszone, odwieszone, po czym ten sam człowiek dzwoni do tej samej prostytutki, żeby się upewnić, że dobrze zapisał adres i czy to jest „za Biedronką”…

Tags: , , , , , , , ,

wtorek, Kwiecień 25th, 2017 Bez kategorii Brak komentarzy

Kilka słów komentarza do tego, co działo się po Debacie Ufologicznej Online o Przełęczy Diatłowa

Postanowiłem napisać tego posta, ponieważ mam już serdecznie dość czytania i odbierania na GG komentarzy dotyczących tego, jak potratowany został jeden z dzwoniących w trakcie niedawnej Debaty Ufologicznej Online, poświęconej tragedii na Przełęczy Diatłowa. Dzwoniącym, jak zapewne Słuchacze i Słuchaczki pamiętają, był znany nam już Cunrad44.

Bez cienia wątpliwości można stwierdzić, że Cunrad44 zadzwonił z zamiarem wyforsowania jednej jedynej jedynie słusznej według niego wersji prawdy na temat tego zdarzenia. Nie będę się tu za bardzo wdawał w szczegóły, kto chce, ten może sobie prześledzić przebieg dyskusji z nim w nagraniu audycji, które znajduje się w archiwum. W pewnym momencie Piotr Cielebiaś pyta Cunrada44, czy ten czytał rosyjskie akta odnoszące się do sprawy – ten odpowiada, że nie, po czym dalej kontynuuje swój wywód na temat rzekomej niekompetencji radzieckich lekarzy, itd. Pamiętacie Państwo zapewne, czym się cała dyskusja z Cunradem zakończyła (zadzwonić raczył aż dwa razy), więc nie będę tego tutaj opisywał.

Pamiętacie też pewnie, co się działo gdy już dyskusję z nim zakończyliśmy i go rozłączyliśmy. Posypały się na nas gromy za rzekome nieokazanie dzwoniącemu szacunku. Proszę jednak zrozumieć, że pomimo pewnego zdenerwowania zachowaniem dzwoniącego, staraliśmy się zachować spokój i odnosić się do niego w sposób możliwie najgrzeczniejszy i najbardziej dyplomatyczny. Zważywszy że nie wyzywaliśmy go od idiotów i innych oryginałów, zarzut o brak szacunku wydaje się bezzasadny.

Kolejna kwestia to to, że Cunrad44 skłamał w kwestii swojego wykształcenia. Cunrad44, pytany wielokrotnie zarówno na antenie jak i w komentarzach o swoje wykształcenie, albo unikał odpowiedzi stwierdzając że „ma to dla niego znaczenie wyłącznie sentymentalne”, albo nie był w stanie w ogóle podać swojego rocznika ani nazwy uczelni (na antenie odpowiedział „chyba rok 1994” – chyba?). W rozstrzygnięciu tej kwestii nieoceniona okazała się pomoc anonków z pewnego forum obrazkowego, którzy już jakiś czas temu, jak to określają, wystalkowali Cunrada44 i ustalili jego nazwisko (a muszę wam powiedzieć, że w temacie stalkowania i wyciągania Bóg wie skąd danych osobowych owe anonki wydają się mieć możliwości ograniczone jedynie wyobraźnią) – a od tego prosta droga do znalezienia jego licznych kont w Internecie, między innymi profilu na GoldenLine.pl, na którym „pochwalił” się swoim „wykształceniem” i nawet podał nazwę uczelni:

http://www.goldenline.pl/albert-jacher/

Na wypadek, gdyby postanowił tę kompromitującą go informację usunąć, pozwolę sobie skopiować sekcję „Edukacja”:

Edukacja

Lekarski, magisterskie
Akademia Medyczna im. Piastów Śląskich we Wrocławiu
maj 1994 – czerwiec 1994 (przez 2 miesiące)

Dwa miesiące, i to nawet nie wiadomo czy całe. W innych miejscach, między innymi w komentarzach na Paranormalium, twierdził że studiował pół roku. Tak więc nie dość że usiłował wyforsować swoją wersję zdarzeń, przyznając się wcześniej do niewiedzy w temacie, to jeszcze próbował nas okłamać w kwestii swojego rzekomego wykształcenia medycznego. Albert Jacher vel Cunrad44 Jesus Antichristos Spas (czy jak on tam się pisze) twierdzi, że wykonywał niegdyś zawód lekarza – co jest interesujące, zważywszy na fakt że wystudiowanie raptem dwóch miesięcy (zakładając że informacja z GL jest prawdziwa), według mojej skromnej wiedzy, nie uprawnia jeszcze do posługiwania się tytułem lekarza.

Bez komentarza natomiast pozostawię żenadę, jaką Cunrad44 odstawił na swoim blogu pięć dni po naszej debacie, organizując ponad sześciogodzinną (!) „kontrdebatę”, w której czepiał się totalnie nieistotnych szczegółów i rozbierał nasze wypowiedzi na czynniki pierwsze, usiłując podratować swoją reputację i wykazać „niekompetencję dysputantów z Radio Paranormalium”. Znów wypada podziękować przy tym anonkom z pewnego forum obrazkowego, za to, że dzwoniąc w trakcie jego pożalsięboże „kontrdebaty” sprowadzały go na Ziemię…

Tags: , , , , , , , , , , , , , , ,

piątek, Marzec 25th, 2016 Bez kategorii Brak komentarzy

Facebook to burdel, a Mark Zuckerberg to tępy pedał

Tak, wiem , wulgarny tytuł, jednak w pełni wyraża on moje zdanie o tym, co dzieje się na tej społecznościówce. Facebook to miejsce wyjątkowo dziwne, na którym panują wyjątkowo niejasne zasady, właściwie można odnieść wrażenie, że obowiązuje jedna: pedał Zuckerberg ma rację i to on ustala w tym burdelu reguły. Wpis może będzie niezbyt przyjemny lingwistycznie i trochę nieskładny, jednak jest to wynik tylko i wyłącznie mojego – i nie tylko mojego – najwyższego wkurwienia tym, co obserwuję na „fejsie” od dłuższego czasu.

To, co mnie najbardziej irytuje jako użytkownika tego czegoś, to przede wszystkim usilne promowanie (zahaczające o lizanie dupska) wszelkich dewiacji i zboczeń seksualnych oraz innych chorych zachowań, przy jednoczesnym mieszaniu z gównem tego, co dobre i wartościowe.

Przykładowo, za skrytykowanie pedała (nie mylić z gejem, bo między gejem a pedałem jest pewna różnica) obnoszącego się wszędzie ze swoją innością, czy też jakiegoś innego odszczepieńca lub drag queen’a, prawie natychmiast dostaniesz bana. Tak, bana! Dopadnie cię facebookowe „nie masz kurwa prawa kurwa nikomu kurwa niczego kurwa w żadnej formie kurwa wysyłać, udostępniać ani lajkować”. Po prostu nie, i chuj. Pedał jest święty i jego skrytykować nie wolno, za skrytykowanie pedała zawsze dostaniesz karę. Z krytykowaniem drag queenów i innych odszczepieńców jest zresztą tak samo. Po prostu nie masz prawa na takiego kogoś myszki podnieść, i koniec, inaczej dosięgnie cię karząca myszka Zuckerberga lub kogoś z zatrudnionych przez niego moderatorów.

Tyle o pedałach. Za to mieszanie z gównem postaci i rzeczy wartościowych i dobrych z reguły na Facebooku uchodzi płazem, choć można odnieść wrażenie, że jest wręcz pochwalane. Przykładem niech będą liczne fanpejdże i grupy typu „Jan Paweł Drugi zajebał mi szlugi”. Tysiące raportów, które zawsze spotykają się z jednakową reakcją – „Nie stwierdziliśmy naruszenia standardów społeczności Facebooka”. Tak samo jest z fanpejdżami zakładanymi przez ostatnio przez banderowskie kurwy z Ukrainy, które posługując się językiem polskim z rozmysłem zakłamują historię (wiadomo, chodzi głównie o prawdę o Wołyniu, ale nie tylko). Te również mają się świetnie i są nietykalne.

Za to taki Ruch Narodowy czy Marsz Niepodległości w serwisie rządzonym przez Zuckerberga nie mają prawa istnieć. Zakładane raz po raz fanpejdże o charakterze patriotycznym są regularnie blokowane, a ich twórcy i fani otrzymują bany za „złamanie regulaminu”. Dotyczy to także innych wartościowych stron, jednak profile RN i MN to taki koronny przykład.

Facebooka nazwałem burdelem również z innego powodu. Otóż Zuckerberg i jego świta roszczą sobie prawo do decydowania, kogo znasz, a kogo nie. Dla przykładu, dzisiaj otrzymałem bana na wysyłanie zaproszeń do znajomych na okres 7 dni, tylko za to, że próbowałem dodać do znajomych koleżankę z uczelni. Studiowaliśmy razem kilka lat, co za tym idzie znamy się bardzo dobrze, mimo że ja byłem na niestacjonarnych a ona na stacjonarnych to jednak na wiele zajęć chodziliśmy do tej samej grupy, wielokrotnie spotykaliśmy się poza uczelnią. Ale dodać do znajomych jej nie mogę, bo Facebook zdecydował, że się nie znamy, i na dodatek prewencyjnie wlepił mi bana. Skutkiem tego kontakt z nią mam całkowicie zablokowany, ponieważ ban na zaproszenia łączy się automatycznie z blokadą wysyłania wiadomości.

Tyle wystarczy. Narzekając na Facebooka, słyszę czasami łatwy do przewidzenia stary tekst pod tytułem „Jak ci się nie podoba to nie korzystaj, proste!”. Nie, nie takie proste. Z kilku powodów. Po pierwsze, i najważniejsze, z większością znajomych z reala kontakt „pozarealowy” mam tylko tam. Spośród nich NIKT nie korzysta już z GG, a innych środków kontaktu typu NK, email, itd. oni w większości nie uznają. Dziś wszystko odbywa się na Facebooku, gdyż na tej popierdolonej społecznościówce po prostu wszystko jest – fora, grupy, blogi, mikroblogi, komunikator, po prostu wszystko. Jeszcze tylko dziecka przez Facebooka nie można zrobić, ale to pewnie kwestia czasu 😛 Po drugie, prowadzę tam fanpejdże Radia Paranormalium, KryptoZoo i kilka innych projektów mających na celu utrzymanie kontaktu z odbiorcami serwowanych przez moje serwisy treści. W pewnym sensie jestem więc skazany na korzystanie z tego czegoś z mniejszą lub większą intensywnością.

Podsumowując, Facebook to jeden wielki burdel, z jedną właściwie zasadą: BRAK ZASAD, a burdelem tym rządzi alfons o nazwisku Mark „Fuck My Ass” Zuckerberg.

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

poniedziałek, Czerwiec 9th, 2014 Bez kategorii Brak komentarzy

„Zawsze wesoła, z jej twarzy nigdy nie znikał uśmiech…”

Anneliese MichelTydzień temu na Paranormalium opublikowałem bodaj najdłuższy i najbardziej szokujący podcast – audycję poświęconą egzorcyzmom. Szokujący, bo zawierający zarówno opisy egzorcyzmów, jak i autentyczne nagrania. Ponad połowę audycji zajęła historia niemki Anneliese Michel, której sprawa jest chyba najsłynniejszym przypadkiem opętania w historii.

Dwa dni temu na Paranormalium ukazał się poświęcony tej dziewczynie artykuł. Generalnie był to tekst wykorzystany w podcaście, z drobnymi zmianami, wzbogacony największą chyba udostępnioną w Internecie w jednym miejscu dokumentacją fotograficzną.

Zarówno przygotowanie podcastu jak i artykułu było, przynajmniej dla mnie, przeżyciem niezwykłym, a przy tym – dość przygnębiającym i ryjącym psychikę, głównie z powodu zapoznania się ze szczegółami historii Anneliese i późniejszego przesłuchiwania taśm z nagraniami jej egzorcyzmów celem wybrania fragmentów do audycji. Oczywiście, przygotowany tekst częściowo przeczytał Hubert, częściowo ja, zaangażowałem również aktorkę, która odegrała rolę Anneliese (ta część audycji miała mieć formę quasi-słuchowiska). Dodatkowo ja, w wolnej chwili, w szkole muzycznej nagrałem kilka wstawek na fortepianie.

Montowanie audycji było dla mnie przeżyciem zaiste traumatycznym. Mogę powiedzieć, że złapałem wówczas niemałego doła, gdyż całość dała efekt mocno przygnębiający, szczególnie wstawki aktorskie z wypowiedziami Anneliese. Podobne traumy przeżywałem, poszukując w międzyczasie materiałów fotograficznych do artykułu. Dół i kilka nieprzespanych nocy. Ale cóż, sam się wkopałem – taki temat wybrałem, większa część audycji i artykułu była już gotowa, nie wypadało tego zostawić…

Odpocząwszy trochę od tego wszystkiego i poprawiwszy sobie nieco humor, wszedłem w Internet w poszukiwaniu nie wiadomo czego. Trafiłem po drodze na arcyciekawy, nudobójny programik o nazwie Recolored. To taka mała aplikacja pozwalająca pokolorować czarno-białe zdjęcia. Zainstalowałem, pobawiłem się trochę i odłożyłem na bok – bo a nuż w przyszłości się przyda.

Robiąc porządki na dysku i archiwizując na płytce DVD części składowe wszystkich podcastów, naturalnie trafiłem na ten o egzorcyzmach. Pierwsze, co mi wówczas przyszło na myśl, to zrobić użytek z dwóch rzeczy – fotografii Anneliese oraz Recolored. Pomyślałem – nie miała dziewczyna kolorowego życia, to niech chociaż ma kolorowe zdjęcie 😛

Efekt kilkugodzinnej zabawy załączam do tej notki, koloryzowana fotka zdobić również będzie przez jakiś czas stronę główną Paranormalium w zajawce „najważniejszego spośród nowych artykułów”.

I wiecie co? Nie mogę się na tą fotografię napatrzeć. Anneliese była piękną dziewczyną o cudnym uśmiechu. Ów uśmiech pozwala zapomnieć o traumie, jaką dla mnie było opisanie jej historii. Zupełnie tak, jak gdyby za to wszystko dziękowała…

Cóż, niestety – znów muszę od jej cudnego uśmiechu wzrok oderwać i wrócić do podobnież traumatycznego kucia na egzamin z historii muzyki…

Tags: , , , , ,

piątek, Kwiecień 22nd, 2011 Bez kategorii Brak komentarzy

Odparanormalnić kryptozoologię!

Jedną z kompletnie dla mnie niezrozumiałych rzeczy jest to, dlaczego kryptozoologię (nauka o nieznanych gatunkach zwierząt) z jednej strony przedstawia się jako naukę z prawdziwego zdarzenia, a z drugiej wrzuca się do jednego worka z UFO, Trójkątem Bermudzkim, teoriami spiskowymi i w ogóle zjawiskami paranormalnymi. W ogóle świat badaczy podzielił się na jakieś takie dwie grupy – jedni głoszą, że kryptozoologia jest nauką, i rzeczywiście w swoich badaniach stosują czysto naukowe metody, inni zaś usiłują z kryptozoologii zrobić kolejną paranormalną dziedzinę podobną do ufologii. Uważam, że ci drudzy popełniają ogromny błąd, ponieważ w moim mniemaniu takie działanie stanowi kaleczenie niezwykle interesującej dziedziny naukowej o szerokich horyzontach poznawczych.

Niestety, takie podejście większości społeczeństwa do tematu bierze się między innymi z tego, że na stronach o tematyce ufologicznej i ogólnie paranormalnej znajdują się najczęściej działy poświęcone kryptozoologii, przez co ludzie – szczególnie ci, którzy wszystko, co ma w nazwie „paranormalne”, uważają za gówno warte bzdury – kojarzą kryptozoologię ze zjawiskami paranormalnymi, UFO i kosmitami. Dochodzi już przez to do takich sytuacji, jak kiedyś na Paranormalium, gdzie w dość długim temacie o chupacabrze zaczęły się pojawiać tekściory o tym, że chupa przyleciała z kosmosu, jest jakimśtam reptilianem, strzela laserami i pluje kwasem solnym. Wtedy pierwszy raz zacząłem żałować, że założyłem na Paranormalium dział „Kryptozoologia”, i niestety zdałem sobie sprawę, że popełniłem w tym względzie błąd (dlatego użytkowników zainteresowanych kryptozoologią i pytających o nowe artykuły z tej dziedziny na Paranormalium przekierowuję do KryptoZoo – ponieważ działu kryptozoologicznego na Paranormalium już dawno nie rozwijam, a wręcz jak się tylko da okrajam go do minimum; dla userów zainteresowanych tą dziedziną KryptoZoo jest bardziej odpowiednim serwisem, poświęconym stricte kryptozoologii).

Na innych paranormalnych forach jest niestety nie lepiej. Przoduje pod tym względem Nautilus, gdzie redakcja przedstawia jakieś swoje wyssane z zielonego palca bzdurne teoryjki, a użytkownik ma jedno prawo – zgodzić się. Jeśli ktoś się nie zgodzi, albo gorzej – skrytykuje FN, to najczęściej leci ostra reprymenda, ostrzeżenie albo od razu blokada konta. Również na Paranormalne.pl można się dowiedzieć, że wiele kryptyd przybyło z kosmosu, by nas sterroryzować i przessać aż do kości nasze owieczki, kózki i inne zwierzątka…

O zachodnich forach paranormalnych to już lepiej w ogóle nie wspominać.

Dlatego jestem zdania, że zamiast tworzyć na forach paranormalnych działy o kryptozoologii, powinno się tworzyć oddzielne strony poświęcone tej tematyce. Fajnie by było, gdyby zespoły badające sprawy paranormalne połączyły siły i stworzyły jedną czy dwie duże strony o tematyce stricte kryptozoologicznej – tak żeby ludzi zainteresować tą tematyką i wyciągnąć ją z „paranormalnej dziury”, w jaką wpadła. Istnienie kilku takich stron stanowiłoby świetną motywację dla tworzących je zespołów do pisania wyczerpujących tematy kryptyd rzetelnych artykułów.

Ale niestety, jest raczej mało prawdopodobne powstanie choćby jednej takiej strony – „bo nie będziemy współpracować z konkurencją”… każdy sobie rzepkę skrobie. Smutne.

Tags: , , , , , , , , , , , , ,

niedziela, Lipiec 18th, 2010 Bez kategorii 1 komentarz

„UFO nad Polską” – czyli jak łatwo, szybko i przyjemnie zrobić z siebie pośmiewisko

Parę dni temu na Paranormalium jeden z użytkowników podał linka do filmiku mającego rzekomo przedstawiać UFO przelatujące gdzieśtam nad Polską (http://www.youtube.com/watch?v=_e7dLhZK3iQ, cały temat o filmie jest tutaj). Filmik, oczywiście, sygnowany „Fundacja Nautilus” i opisany jako prawdopodobnie „jedno z najlepszych ujęć UFO na świecie”. Postanowiłem się przyjrzeć bliżej temu „debeściakowi”…

Zrobiłem małe dochodzenie. Wziąłem jeden kadr z filmiku, na którym obiekt widać najwyraźniej:

Przyjrzałem się bliżej i pierwsze, co mi się nasunęło na myśl, to gitara. Poszukałem więc w Googlu jakichś obrazków przedstawiających baloniki w kształcie gitary, i znalazłem:

Weźmy zwiążmy ze sobą kilka takich gitarek…

Naturalnie, wszystkie wypełnimy helem – coby latanie nad naszą polską ziemią lekkim im było. Oto jak nasze gitarki będą wyglądały chwilę po wypuszczeniu „na pole”:

Let them fly! Po chwili, po wypuszczeniu gitarek w powietrze, będą wyglądały tak:

I oto mamy „prawdopodobnie jedno z najlepszych ujęć UFO”! Wystarczy jeszcze sfilmować całokształt dupiatą kamerką i potrząść przy tym ręką, coby zwykły chlebojad, oglądając nasze arcydzieło, nie zorientował się, co to jest.

Nautilus już chyba nie wie, jak się ośmieszyć (i przy okazji – o zgrozo! – wystawić na posmiewisko wszystkich polskich ufologów). Zwykłe poszukiwanie bardzo taniej sensacji.

Niechże mi jeszcze kiedyś ktoś powie, że Nautilus jest rzetelną i poważną grupą badawczą dążącą do wyjaśnienia zjawisk paranormalnych – a przyrzekam, śmiechem zastrzelę!

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , ,

sobota, Luty 27th, 2010 Bez kategorii 9 komentarzy