radio paranormalium

Kilka słów komentarza do tego, co działo się po Debacie Ufologicznej Online o Przełęczy Diatłowa

Postanowiłem napisać tego posta, ponieważ mam już serdecznie dość czytania i odbierania na GG komentarzy dotyczących tego, jak potratowany został jeden z dzwoniących w trakcie niedawnej Debaty Ufologicznej Online, poświęconej tragedii na Przełęczy Diatłowa. Dzwoniącym, jak zapewne Słuchacze i Słuchaczki pamiętają, był znany nam już Cunrad44.

Bez cienia wątpliwości można stwierdzić, że Cunrad44 zadzwonił z zamiarem wyforsowania jednej jedynej jedynie słusznej według niego wersji prawdy na temat tego zdarzenia. Nie będę się tu za bardzo wdawał w szczegóły, kto chce, ten może sobie prześledzić przebieg dyskusji z nim w nagraniu audycji, które znajduje się w archiwum. W pewnym momencie Piotr Cielebiaś pyta Cunrada44, czy ten czytał rosyjskie akta odnoszące się do sprawy – ten odpowiada, że nie, po czym dalej kontynuuje swój wywód na temat rzekomej niekompetencji radzieckich lekarzy, itd. Pamiętacie Państwo zapewne, czym się cała dyskusja z Cunradem zakończyła (zadzwonić raczył aż dwa razy), więc nie będę tego tutaj opisywał.

Pamiętacie też pewnie, co się działo gdy już dyskusję z nim zakończyliśmy i go rozłączyliśmy. Posypały się na nas gromy za rzekome nieokazanie dzwoniącemu szacunku. Proszę jednak zrozumieć, że pomimo pewnego zdenerwowania zachowaniem dzwoniącego, staraliśmy się zachować spokój i odnosić się do niego w sposób możliwie najgrzeczniejszy i najbardziej dyplomatyczny. Zważywszy że nie wyzywaliśmy go od idiotów i innych oryginałów, zarzut o brak szacunku wydaje się bezzasadny.

Kolejna kwestia to to, że Cunrad44 skłamał w kwestii swojego wykształcenia. Cunrad44, pytany wielokrotnie zarówno na antenie jak i w komentarzach o swoje wykształcenie, albo unikał odpowiedzi stwierdzając że „ma to dla niego znaczenie wyłącznie sentymentalne”, albo nie był w stanie w ogóle podać swojego rocznika ani nazwy uczelni (na antenie odpowiedział „chyba rok 1994” – chyba?). W rozstrzygnięciu tej kwestii nieoceniona okazała się pomoc anonków z pewnego forum obrazkowego, którzy już jakiś czas temu, jak to określają, wystalkowali Cunrada44 i ustalili jego nazwisko (a muszę wam powiedzieć, że w temacie stalkowania i wyciągania Bóg wie skąd danych osobowych owe anonki wydają się mieć możliwości ograniczone jedynie wyobraźnią) – a od tego prosta droga do znalezienia jego licznych kont w Internecie, między innymi profilu na GoldenLine.pl, na którym „pochwalił” się swoim „wykształceniem” i nawet podał nazwę uczelni:

http://www.goldenline.pl/albert-jacher/

Na wypadek, gdyby postanowił tę kompromitującą go informację usunąć, pozwolę sobie skopiować sekcję „Edukacja”:

Edukacja

Lekarski, magisterskie
Akademia Medyczna im. Piastów Śląskich we Wrocławiu
maj 1994 – czerwiec 1994 (przez 2 miesiące)

Dwa miesiące, i to nawet nie wiadomo czy całe. W innych miejscach, między innymi w komentarzach na Paranormalium, twierdził że studiował pół roku. Tak więc nie dość że usiłował wyforsować swoją wersję zdarzeń, przyznając się wcześniej do niewiedzy w temacie, to jeszcze próbował nas okłamać w kwestii swojego rzekomego wykształcenia medycznego. Albert Jacher vel Cunrad44 Jesus Antichristos Spas (czy jak on tam się pisze) twierdzi, że wykonywał niegdyś zawód lekarza – co jest interesujące, zważywszy na fakt że wystudiowanie raptem dwóch miesięcy (zakładając że informacja z GL jest prawdziwa), według mojej skromnej wiedzy, nie uprawnia jeszcze do posługiwania się tytułem lekarza.

Bez komentarza natomiast pozostawię żenadę, jaką Cunrad44 odstawił na swoim blogu pięć dni po naszej debacie, organizując ponad sześciogodzinną (!) „kontrdebatę”, w której czepiał się totalnie nieistotnych szczegółów i rozbierał nasze wypowiedzi na czynniki pierwsze, usiłując podratować swoją reputację i wykazać „niekompetencję dysputantów z Radio Paranormalium”. Znów wypada podziękować przy tym anonkom z pewnego forum obrazkowego, za to, że dzwoniąc w trakcie jego pożalsięboże „kontrdebaty” sprowadzały go na Ziemię…

Tags: , , , , , , , , , , , , , , ,

piątek, Marzec 25th, 2016 Bez kategorii Brak komentarzy

Jedzcie imbir, bo to samo zdrowie!

Bardzo, ale to naprawdę bardzo, bardzo żałuję, że dopiero gdzieś z rok temu odkryłem imbir. Jeszcze bardziej żałuję, że prawdziwy imbir – nie granulowany – odkryłem dopiero jakieś pół roku temu. W życiu nie przypuszczałbym, że taki mały korzonek może posiadać tyle drogocennych właściwości.

Właściwie po co ten wpis, mógłby ktoś zapytać. Przecież informacje o imbirze można znaleźć na dziesiątkach tysięcy stron – na Wikipedii, na stronach kucharskich, blogach, na youtube. Więc po co kolejny wpis o imbirze? Po kiego grzyba?

Otóż po prostu czuję, że muszę się podzielić pewnymi swoimi doświadczeniami z tym “magicznym” korzonkiem, który potrafi robić takie cuda, że aspiryna, gripeksy i inne świństwa mające coś robić po prostu przy nim wysiadają.

Kto czytał kiedyś o właściwościach imbiru, ten wie, że działa on bakteriobójczo, przyspiesza spalanie kalorii, poprawia ukrwienie (między innymi mózgu, a co za tym idzie – zwiększa zdolność koncentracji i zapamiętywania), zwiększa odporność, itd.

O dobroczynnym wpływie tego korzonka na mózg przekonuję się chyba sam. Zauważyłem, że odkąd zacząłem spożywać prawdziwy imbir – korzonek, nie to granulowane gówno jakie można dostać w saszetkach, bo ono nie ma tak silnych właściwości (owszem, do leczenia grypy i spalania tłuszczu się przydaje, ale sporo tych swoich właściwości traci w czasie obróbki u producenta) – praktycznie zniknęły u mnie problemy z koncentracją. Mało tego, w ciągu raptem tygodnia zdołałem opanować na pamięć dwa dosyć trudne utwory fagotowe – wcześniej zajmowało mi to cały miesiąc. Mogę do tego jeszcze dodać znaczne przyspieszenie pracy nad kolejnymi artykułami i audycjami dla Radia Paranormalium 😉

Plusów chrupania prawdziwego imbiru jest całe mnóstwo, można by wymieniać i wymieniać. A, jeszcze taki plus że smakuje dużo lepiej niż czosnek 😛 Oczywiście można go też przedawkować, dlatego ze spożywaniem imbiru należy zachować umiar, w końcu w nadmiarze szkodzi wszystko.

Ludzie, jedzcie imbir! Jeśli jeszcze go nie poznaliście, pędźcie czym prędzej do sklepu i sobie kupcie, obierzcie, chrupnijcie od czasu do czasu plasterek, wrzućcie do sałaty, herbaty czy czego tam chcecie, itd. Gwarantuję, że sporo waszych dolegliwości po prostu zniknie jak ręką odjął. No i najważniejsze – imbirem możecie spokojnie zastąpić aspirynę i parę innych lekarstw. W końcu to samo zdrowie i sama natura!

Tags: , , ,

środa, Marzec 18th, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy

Wynalazek ze snu

Szykuję się właśnie do poprowadzenia kolejnego odcinka audycji “Świadomy Sen: Nasz Drugi Świat”, tym razem poświęconego słynnym wynalazkom, dziełom sztuki i innym rzeczom podyktowanym we śnie. Przy tej okazji przypomniał mi się jeden wynalazek związany z drukiem.

Jeden z wynalazków związanych z drukiem został wynaleziony we śnie. William Blake, angielski pisarz, poeta, rytownik, malarz, drukarz i mistyk oraz prekursor romantyzmu, znany między innymi z licznych dzieł w których przedstawiał swoje wizje senne, w okolicach roku 1788 popadł w tarapaty finansowe i ledwo wiązał koniec z końcem. Zadłużony był po uszy. Nie ustawał jednak w pracach na swoimi dziełami, przygotowywał do publikacji tomik wierszy pod tytułem “Songs of Innocence”, tworzył do swoich wierszy ilustracje. W przerwach między tymi aktywnościami dużo medytował. Z uwagi na problemy finansowe zastanawiał się nad wydaniem tomiku na własną rękę, nie bardzo jednak wiedział, jak się do tego zabrać. I wtedy to pewnej nocy miał sen, w którym widział swoje dzieło, a oprócz niego swojego ucznia i brata. Dzieło, uczeń i brat po pewnym czasie połączyli się w jedno. To właśnie po tym śnie Blake postanowił rozpocząć eksperymenty z nową techniką, która pozwalała na łączenie tekstu z ilustracjami. Tak powstał znany później druk iluminowany, wynalazek, który pozwolił ostatecznie Blake’owi wyjść z długów.

Tags: , , , , , , , , ,

sobota, Luty 21st, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy

Co mnie w internautach irytuje – nieplanowany ciąg dalszy

Pisząc jedną z poprzednich notek nie przypuszczałem, że w ciągu paru dni trafi mi się skrajny przypadek lenistwa i głupoty połączonego z chamstwem. Zacznę jednak od początku.

Strona Radia Paranormalium jest skonstruowana w taki sposób, że każdy w dowolnym momencie może sobie wejść i sprawdzić informacje o nadawanych na antenie audycjach. W górnej części strony wisi sobie ogłoszenie z debatami ufologicznymi i datami ich emisji, w prawym menu jest ramówka na dany dzień, a na dolnym pasku wyświetlany jest tytuł aktualnie emitowanej audycji. Żeby sprawdzić sobie którąś z tych informacji, wystarczy sobie wejść i parę sekund się porozglądać.

Niestety jednak, trafiają się wyjątkowo leniwe osoby, które zamiast wejść na stronę i zerknąć w te czy wewte, wolą truć człowiekowi dupę, wypytując o wszystko na GG. Właśnie wczoraj trafił się taki wyjątkowo mało inteligentny okaz Homo sapiens.

Pisze do mnie na radiowym GG kobieta z pytanie, czy wieczorem o 19:00 będzie debata ufologiczna. Jako że informacja o XV Debacie Ufologicznej Online wisi na stronie jak byk już od tygodnia, grzecznie odesłałem ją właśnie tam żeby sobie sprawdziła.

Jaśnie urażona paniusia jednak, zamiast zerknąć na stronę, zaczęła mi się wykłócać na GG, że dlaczego nie udzielam takich informacji przez komunikator, że po co ona ma gdzieś wchodzić, że nie wejdzie i kropka, ja jej tłumaczę po raz drugi i trzeci, że wszystkie informacje o audycjach można znaleźć na stronie.

Widząc, że ze mną nie wygra, kobita postanowiła przywalić z grubej rury (znaczy tak jej się chyba wydawało, że przywaliła…) i… zacząć mnie szantażować i grozić, że “zniszczy radio”, wysyłając “uprzejme donosy” do wszystkich osób występujących w audycjach na antenie.

Słowo daję, tak żałośnie się zachowującej osoby dawno nie spotkałem. Rozumiem, że można mieć pretensje gdyby sprawdzenie takiej czy innej informacji coś kosztowało lub wymagało założenia konta. Ale przecież ta tępa dzida wszystko miała podane na tacy, praktycznie podsunięte pod nos. Nie, nie, nie, nie pasuje, bo zaśmierdniętemu leniuchowi nie wystarczy podsunąć pod nos jakiś kąsek, trzeba mu jeszcze włożyć ten kąsek do gęby, bo sam go sobie nie podniesie…

Ludzie, do cholery jasnej, jedna wielka prośba do wszystkich: LENIA Z DUP WYPLEŃCIE! I nie zachowujcie się jak rozwydrzone bachory w sytuacji, gdy w poszukiwaniu odpowiedzi na jakieś pytanie ktoś przekieruje was gdzie indziej.

Tags: , , , , , , , , , , , , , , ,

poniedziałek, Luty 16th, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy

Co mnie w internautach irytuje

Jest pewna cecha użytkowników Internetu, która regularnie wprowadza mnie w stan najwyższej irytacji. Cecha, która powoduje, że zastanawiam się jakim sposobem ci ludzie w ogóle nauczyli się obsługi komputera i korzystania z Sieci.

Tą cechą jest lenistwo połączone z wybiórczym analfabetyzmem.

No bo wyobraźcie sobie taką oto sytuację: jest sobie strona internetowa (np. Radio Paranormalium), tam już na stronie głównej jest podane właściwie wszystko, czego potrzebuje użytkownik (w przypadku radia – ramówka, archiwum audycji, w newsach ogłoszenia dotyczące audycji, konkursów, ewentualnych odwołanych programów, itd.). Wszystko ma podane na tacy, nic tylko wejść, porozglądać się kilka sekund i dowiedzieć się tego, co potrzebuje. W razie potrzeby ma udostępnioną wyszukiwarkę.

A mimo to zdarzają się jednostki wybitnie durne, które zamiast wejść sobie na stronę, wolą truć człowiekowi siedzącą część ciała na GG, Facebooku czy jakąś inną drogą, wypytując o informacje, które można znaleźć na stronie – której adres przecież dobrze zna. Są też i tacy, którzy nawet po sprawdzeniu na stronie tego co potrzebują, dodatkowo wypytują osobę zarządzającą stroną, czy podana tam informacja aby na pewno jest prawdziwa i aktualna…

Przykładowo, dziś jeden z prezenterów Radia Paranormalium podał informację o odwołaniu audycji “Teoria Chaosu” (która, z racji tego że jest nadawana w dwóch radiach, posiada również osobną, oficjalną stronę internetową). Otóż zdarzył się właśnie dzisiaj jeden przypadek szczególny, który postanowił napisać do mnie na radiowe GG. Był zarówno na stronie radia jak i na oficjalnej stronie audycji, przeczytał że dzisiejszy odcinek jest odwołany, więc teoretycznie powinien wszystko wiedzieć – ale nie, lepiej zadać na GG pytanie w stylu “czy ta informacja jest prawdziwa, no bo ja nie wiem, nie znam się”. <facepalm>

Nie lepiej na czacie RP. Strona Radia Paranormalium jest tak zbudowana, że przy wyświetlaniu w przeglądarce cały czas u dołu strony obecny jest pasek z informacją o aktualnie nadawanej audycji (tytuł + link uruchamiający odtwarzacz). Dodatkowo w menu po prawej wyświetla się ramówka na dany dzień. A mimo to zdarzają się jednostki skrajnie leniwe, którym nawet nie chce się spojrzeć na ten cholerny paseczek i przeczytać, co aktualnie jest nadawane – zamiast tego, wolą wypytywać na czacie “A co teraz leci?”, “Co dzisiaj w programie?”, itd.

Wszystko mają podane pod nos – ale nie, nie przeczytają tego, nie sprawdzą, bo lepiej truć dupę adminowi, który w tym momencie może mieć coś ważniejszego do zrobienia.

Ups, sorry – nie, nie może, nie ma prawa! Ma odpowiadać na durne pytania, bo jak nie to zaraz ktoś inny sie oburzy i walnie mu tekstem pod tytułem “Ty tą stroną kierujesz, więc tak sobie wybrałeś, ergo odpowiadaj”.

Ludzie, pierwsza i najważniejsza zasada – NAJPIERW CZYTAJ, POTEM PYTAJ. A jak już czytasz, to uważnie i ze zrozumieniem…

Tags: , , , , , , , , ,

piątek, Luty 13th, 2015 Bez kategorii 1 komentarz

Kilka słów po rekordowej Debacie Ufologicznej Online

W niedzielę odbyła się trzynasta już Debata Ufologiczna Online. Przedwczoraj padł rekord słuchalności Radia Paranormalium, w szczytowym momencie debaty na żywo słuchały 174 osoby. Była ona wcześniej bardzo aktywnie promowana za pośrednictwem Facebooka, gdzie spotkała się z dużym odzewem ze strony użytkowników, szczególnie młodych. Mamy też duże grono wiernych słuchaczy, którzy spędzają z nami każdą niedzielę, a jeśli nie mogą – bacznie obserwują archiwum, aby już w ciągu minuty od udostępnienia zapisu każdej z debat pobrać je i z wielkim zacięciem chłonąć przekazywaną w nich wiedzę.

Niektórzy w swoich komentarzach piszą nam, że debaty stały się dla nich pozycją obowiązkową i że wchodzą już do kanonu polskiej ufologii.

Chciałbym z tego miejsca bardzo serdecznie podziękować uczestnikom tej debaty oraz wszystkich pozostałych debat za to, że przyjęli zaproszenie do radia i że poprzez udział w naszych audycjach przyczyniają się do zwiększenia świadomości polskiego społeczeństwa na temat niezidentyfikowanych obiektów latających. Nasze spotkania na antenie otwarły bardzo wielu ludziom oczy na to, z czego istnienia i wagi do tej pory nie zdawali sobie sprawy.

Duża liczba słuchających live oraz pobierających zapisy debat z naszego archiwum świadczy o tym, jak bardzo popularny jest temat UFO i jak wielki głód wiedzy wykazują osoby interesujące się tą tematyką, oraz jak bardzo potrzebne są takie audycje jak ta. Mam nadzieję, że przynajmniej częściowo udaje nam się ten głód zaspokoić. Choć jak zwykle, również i dziś słyszymy głosy że debata – nawet trwająca bite cztery godziny – i tak była za krótka i powinniśmy debatować do białego rana… 🙂

Do usłyszenia na kolejnej debacie! Słyszymy się już 8 lutego, jak zawsze, o godzinie 19:00 na http://www.paranormalium.pl/

Tags: , , , , , , , ,

wtorek, Luty 3rd, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy