radio paranormalium

Zakończenie współpracy między Radiem Paranormalium a portalem Wolne Media

Pewnie niektórzy ze słuchaczy Radia Paranormalium (paranormalium.pl) zauważyli, że z serwisu Wolne Media (działającym pod adresem wolnemedia.net) zniknęło wszystko co zostało skopiowane z Paranormalium, zaś z archiwum audycji RP zniknęło wszystko, co zostało wypuszczone przez WM. Powodem tego stanu jest zerwanie współpracy między obydwoma serwisami, do czego z kolei doprowadziło uskuteczniane przez administratora WM kupczenie pracą osób związanych z Radiem Paranormalium. Innymi słowy, my w Radiu Paranormalium ciężko pracujemy, udostępniając nasze treści i tłumaczenia za darmo, zaś pan Michał A. kryjący się pod pseudonimem „Maurycy Hawranek” po prostu sobie je kopiował, zarabiając na udostępnianiu między innymi naszych audycji i artykułów, a ostatnio usiłując dokonać skoku na kasę startupu „BigUp” związanego z crowdfundingiem. Poniżej wklejam treść oświadczenia w imieniu ekipy Radia Paranormalium, które powędrowało na skrzynkę emailową Wolnych Mediów (pogrubienia poczyniłem na potrzeby niniejszego wpisu):

Szanowny Panie Michale,

Od dłuższego czasu zarówno ja, jak też koledzy z Radia Paranormalium i Portalu Infra, przyglądamy się pojawiającym się już właściwie regularnie „apelom” o wpłaty na Wolne Media, którym często towarzyszy groźba „wstrzymania działalności portalu na X dni”. Mimo że takie regularne wyciąganie do ludzi ręki po pieniądze, mówiąc delikatnie, średnio nam się podoba, do tej pory staraliśmy się jakoś to ignorować. Rozesłanie jednak przez Pana newslettera zachęcającego do „wsparcia WM poprzez BigUp” powoduje, że nie możemy przejść koło tego faktu obojętnie i zmuszeni jesteśmy podjąć stanowcze kroki.

Proszę mieć na uwadze, że Radio Paranormalium oraz Portal Infra umożliwiają swoim użytkownikom odbieranie dostarczanych przez te media treści całkowicie za darmo. Owe treści – w skład których wchodzą miedzy innymi audycje i artykuły – nie biorą się z powietrza i ktoś musi poświęcić swój czas i energię, aby je wygenerować i udostępnić, nie wspominając już o kosztach finansowych (serwery, domeny, itd.).

Od osób kopiujących i udostępniających dalej nasze materiały wymagamy przede wszystkim jednego: szacunku. Szacunku nie tylko do nas, ale również do gości biorących udział w realizowanych przez nas audycjach, czy też udzielających wypowiedzi dla potrzeb naszych artykułów. Oni wszyscy robią to dobrowolnie, nie prosząc w zamian o żadną zapłatę w wymiarze finansowym.

Niestety, to co się dzieje na Wolnych Mediach stanowi właśnie przejaw braku szacunku zarówno do nas, jak i do naszych gości. Umieszczane na łamach WM „apele o wpłaty” (które de facto wyglądają jak zwykłe żebractwo w nowoczesnym wydaniu), jak też sprawa związana z rozesłaniem newslettera z prośbą o wsparcie za pośrednictwem startupu BigUp powodują, że mimo pozornej niekomercyjności, całe przedsięwzięcie o nazwie Wolne Media coraz bardziej trąci komercją, jak też kupczeniem ciężką pracą osób, które stworzyły treści, które Pan przekazuje dalej metodą „kopiuj-wklej”, prosząc przy tym użytkowników o „wpłaty na serwer”. Można to wręcz nazwać perfidnym sprzedawaniem treści, którą ktoś inny stworzył i udostępnił za darmo.

Radio Paranormalium i Portal Infra w tym procederze nie mogą i nie będą dalej uczestniczyć. W związku z tym, z dniem dzisiejszym cofamy naszą zgodę na udostępnianie treści z tworzonych przez nas serwisów (przede wszystkim audycji organizowanych live na antenie Radia Paranormalium, które stanowią dużą część ramówki „Programu 3” Radia Wolne Media). Nie będziemy dostarczać darmowego contentu internetowemu alfonsowi, jakim – niestety – stał się portal Wolne Media.

Z poważaniem
Marek Sęk „Ivellios”
Redaktor Naczelny
Radio Paranormalium

W oficjalnej odpowiedzi pan Michał A. (tylko z litości nad tym pożałowania godnym jegomościem powstrzymuję się przed podawaniem jego nazwiska) nie tylko wykazał się brakiem dobrego wychowania, zwracając się do mnie per „ty” i zamiast nazwiska podpisując się pseudonimem (usprawiedliwia to tym, że „nawet rodzina tak się do niego zwraca”), ale też uciekł się do pomówienia, twierdząc że „Radio Paranormalium robi to samo”. W odpowiedzi na to fałszywe oskarżenie napisałem, co następuje:

Natomiast co do zarzutu o „robienie tego samego”, to odpowiem w ten sposób – strona Radia Paranormalium jest prowadzona w taki sposób, by była w stanie zarobić sama na siebie bez „apeli o datki”.

Należy również zwrócić uwagę, iż sposób prowadzenia Radia Paranormalium i Portalu Infra różni się zasadniczo od sposobu, w jaki Pan prowadzi Wolne Media. My wkładamy ogromną ilość pracy w tworzenie własnych treści lub tłumaczenie tekstów z języków obcych. Przygotowywanie tekstów, planowanie audycji, umawianie gości, moderowanie komentarzy, itd. to nie jest „8 godzin dziennie”. Często jest to robota na CAŁY DZIEŃ. A mimo to nie żebrzemy o datki i nie straszymy ludzi „wstrzymaniem działalności serwisu na X dni”. Mało tego, my jeszcze na dodatek studiujemy i chodzimy do normalnej pracy…

Pan natomiast, z tego co zdążyliśmy zauważyć, nie tworzy absolutnie nic własnego ani nawet nie tłumaczy z języka obcego, a jedynie kopiuje content wygenerowany przez innych. Zupełnie tak, jakby to inni musieli pracować na Pana, a Pan tylko siedzi przed komputerem i wybiera – to wrzucę, to wrzucę, tego nie wrzucę… Proszę spojrzeć choćby na stronę główną Wolnych Mediów – jedyną zawartością od początku do końca stworzoną przez Pana są apele o wpłaty i wpis o BigUp’ie. I to wszystko, reszta to praktycznie same przeklejki. I Pan ma jeszcze czelność wytykać nam, że zbieramy drobne datki przez PayPala.

Podsumowując, my generujemy treść, i jesteśmy w sumie jedynymi którzy mają prawo otrzymywać cokolwiek za jej udostępnianie (aczkolwiek od nikogo nie wymagamy żadnych wpłat). Pan natomiast tylko kopiuje, nie dodając nic od siebie – a mimo to wyciąga Pan rękę do użytkowników po pieniądze. Absurd.

Wypowiadam się również w imieniu Portalu Infra, ponieważ patronuję oraz współtworzę z nimi audycje „Debaty Ufologiczne Online”, „Debaty (nie)kontrolowane” oraz wiele, wiele innych, które stanowią stałe elementy programu Radia Paranormalium i które wydatnie zasilają również playlistę „Programu 3” Radia Wolne Media. Piotr Cielebiaś o wszystkim wie, posiadam również jego pełnomocnictwo.

Abstrahując już od tego, odpowiadanie per „ty” na oficjalnie sformułowane oświadczenie i jeszcze podpisywanie się pod odpowiedzią samym tylko PSEUDONIMEM zamiast prawdziwym nazwiskiem stanowi wyraz chamstwa i braku szacunku.

Niestety, taka jest prawda – serwis Wolne Media, działający pod adresem wolnemedia.net, mimo pozornej niekomercyjności, tak naprawdę ma charakter czysto komercyjny. Zresztą gdzieś na łamach strony można znaleźć „umowę publiczną”, w którym to dokumencie administrator jasno stwierdza, że jeśli „wpłaty na serwer” będą zbyt małe, wówczas zostawi tę stronę w cholerę i poszuka sobie normalnej pracy.

Pomijam już to, że „Maurycy Hawranek” nie okazuje twórcom treści należnego im szacunku. Odpowiada w sposób chamski, narzuca im jakieś swoje dziwaczne „standardy” (np. jeśli audycja jest zgrana z youtube, to link do „źródła” „musi” prowadzić do youtube a nie na stronę autora, wszystkie audycje są zgrywane do mono, ściszane do -3 db i zapisywane w mp3 z debitem 128 kbps „żeby zachować dobrą jakość dźwięku”, itd.), jeśli zerwiesz z nim współpracę to w ramach „zemsty” skasuje wszystkie twoje treści wraz z linkami do twojej strony (obznajomieni z SEO wiedzą, czym to może grozić), itd. Każdy, kto wejdzie z nim w komitywę, przekona się o tym prędzej czy później.

I już zupełnie na koniec. Co w zamian za usunięte audycje Radia Paranormalium ma do zaoferowania swoim użytkownikom Maurycy Hawranek? Usiądźcie. W miejsce „Debat (nie)kontrolowanych” i innych naszych audycji wstawił… „prelekcje” Dariusza Kwietnia. Komentarz zbędny.

Tags: , , , , , , , , , , , , ,

środa, Czerwiec 22nd, 2016 Bez kategorii Brak komentarzy

Kilka słów komentarza do tego, co działo się po Debacie Ufologicznej Online o Przełęczy Diatłowa

Postanowiłem napisać tego posta, ponieważ mam już serdecznie dość czytania i odbierania na GG komentarzy dotyczących tego, jak potratowany został jeden z dzwoniących w trakcie niedawnej Debaty Ufologicznej Online, poświęconej tragedii na Przełęczy Diatłowa. Dzwoniącym, jak zapewne Słuchacze i Słuchaczki pamiętają, był znany nam już Cunrad44.

Bez cienia wątpliwości można stwierdzić, że Cunrad44 zadzwonił z zamiarem wyforsowania jednej jedynej jedynie słusznej według niego wersji prawdy na temat tego zdarzenia. Nie będę się tu za bardzo wdawał w szczegóły, kto chce, ten może sobie prześledzić przebieg dyskusji z nim w nagraniu audycji, które znajduje się w archiwum. W pewnym momencie Piotr Cielebiaś pyta Cunrada44, czy ten czytał rosyjskie akta odnoszące się do sprawy – ten odpowiada, że nie, po czym dalej kontynuuje swój wywód na temat rzekomej niekompetencji radzieckich lekarzy, itd. Pamiętacie Państwo zapewne, czym się cała dyskusja z Cunradem zakończyła (zadzwonić raczył aż dwa razy), więc nie będę tego tutaj opisywał.

Pamiętacie też pewnie, co się działo gdy już dyskusję z nim zakończyliśmy i go rozłączyliśmy. Posypały się na nas gromy za rzekome nieokazanie dzwoniącemu szacunku. Proszę jednak zrozumieć, że pomimo pewnego zdenerwowania zachowaniem dzwoniącego, staraliśmy się zachować spokój i odnosić się do niego w sposób możliwie najgrzeczniejszy i najbardziej dyplomatyczny. Zważywszy że nie wyzywaliśmy go od idiotów i innych oryginałów, zarzut o brak szacunku wydaje się bezzasadny.

Kolejna kwestia to to, że Cunrad44 skłamał w kwestii swojego wykształcenia. Cunrad44, pytany wielokrotnie zarówno na antenie jak i w komentarzach o swoje wykształcenie, albo unikał odpowiedzi stwierdzając że „ma to dla niego znaczenie wyłącznie sentymentalne”, albo nie był w stanie w ogóle podać swojego rocznika ani nazwy uczelni (na antenie odpowiedział „chyba rok 1994” – chyba?). W rozstrzygnięciu tej kwestii nieoceniona okazała się pomoc anonków z pewnego forum obrazkowego, którzy już jakiś czas temu, jak to określają, wystalkowali Cunrada44 i ustalili jego nazwisko (a muszę wam powiedzieć, że w temacie stalkowania i wyciągania Bóg wie skąd danych osobowych owe anonki wydają się mieć możliwości ograniczone jedynie wyobraźnią) – a od tego prosta droga do znalezienia jego licznych kont w Internecie, między innymi profilu na GoldenLine.pl, na którym „pochwalił” się swoim „wykształceniem” i nawet podał nazwę uczelni:

http://www.goldenline.pl/albert-jacher/

Na wypadek, gdyby postanowił tę kompromitującą go informację usunąć, pozwolę sobie skopiować sekcję „Edukacja”:

Edukacja

Lekarski, magisterskie
Akademia Medyczna im. Piastów Śląskich we Wrocławiu
maj 1994 – czerwiec 1994 (przez 2 miesiące)

Dwa miesiące, i to nawet nie wiadomo czy całe. W innych miejscach, między innymi w komentarzach na Paranormalium, twierdził że studiował pół roku. Tak więc nie dość że usiłował wyforsować swoją wersję zdarzeń, przyznając się wcześniej do niewiedzy w temacie, to jeszcze próbował nas okłamać w kwestii swojego rzekomego wykształcenia medycznego. Albert Jacher vel Cunrad44 Jesus Antichristos Spas (czy jak on tam się pisze) twierdzi, że wykonywał niegdyś zawód lekarza – co jest interesujące, zważywszy na fakt że wystudiowanie raptem dwóch miesięcy (zakładając że informacja z GL jest prawdziwa), według mojej skromnej wiedzy, nie uprawnia jeszcze do posługiwania się tytułem lekarza.

Bez komentarza natomiast pozostawię żenadę, jaką Cunrad44 odstawił na swoim blogu pięć dni po naszej debacie, organizując ponad sześciogodzinną (!) „kontrdebatę”, w której czepiał się totalnie nieistotnych szczegółów i rozbierał nasze wypowiedzi na czynniki pierwsze, usiłując podratować swoją reputację i wykazać „niekompetencję dysputantów z Radio Paranormalium”. Znów wypada podziękować przy tym anonkom z pewnego forum obrazkowego, za to, że dzwoniąc w trakcie jego pożalsięboże „kontrdebaty” sprowadzały go na Ziemię…

Tags: , , , , , , , , , , , , , , ,

piątek, Marzec 25th, 2016 Bez kategorii Brak komentarzy

Jedzcie imbir, bo to samo zdrowie!

Bardzo, ale to naprawdę bardzo, bardzo żałuję, że dopiero gdzieś z rok temu odkryłem imbir. Jeszcze bardziej żałuję, że prawdziwy imbir – nie granulowany – odkryłem dopiero jakieś pół roku temu. W życiu nie przypuszczałbym, że taki mały korzonek może posiadać tyle drogocennych właściwości.

Właściwie po co ten wpis, mógłby ktoś zapytać. Przecież informacje o imbirze można znaleźć na dziesiątkach tysięcy stron – na Wikipedii, na stronach kucharskich, blogach, na youtube. Więc po co kolejny wpis o imbirze? Po kiego grzyba?

Otóż po prostu czuję, że muszę się podzielić pewnymi swoimi doświadczeniami z tym „magicznym” korzonkiem, który potrafi robić takie cuda, że aspiryna, gripeksy i inne świństwa mające coś robić po prostu przy nim wysiadają.

Kto czytał kiedyś o właściwościach imbiru, ten wie, że działa on bakteriobójczo, przyspiesza spalanie kalorii, poprawia ukrwienie (między innymi mózgu, a co za tym idzie – zwiększa zdolność koncentracji i zapamiętywania), zwiększa odporność, itd.

O dobroczynnym wpływie tego korzonka na mózg przekonuję się chyba sam. Zauważyłem, że odkąd zacząłem spożywać prawdziwy imbir – korzonek, nie to granulowane gówno jakie można dostać w saszetkach, bo ono nie ma tak silnych właściwości (owszem, do leczenia grypy i spalania tłuszczu się przydaje, ale sporo tych swoich właściwości traci w czasie obróbki u producenta) – praktycznie zniknęły u mnie problemy z koncentracją. Mało tego, w ciągu raptem tygodnia zdołałem opanować na pamięć dwa dosyć trudne utwory fagotowe – wcześniej zajmowało mi to cały miesiąc. Mogę do tego jeszcze dodać znaczne przyspieszenie pracy nad kolejnymi artykułami i audycjami dla Radia Paranormalium 😉

Plusów chrupania prawdziwego imbiru jest całe mnóstwo, można by wymieniać i wymieniać. A, jeszcze taki plus że smakuje dużo lepiej niż czosnek 😛 Oczywiście można go też przedawkować, dlatego ze spożywaniem imbiru należy zachować umiar, w końcu w nadmiarze szkodzi wszystko.

Ludzie, jedzcie imbir! Jeśli jeszcze go nie poznaliście, pędźcie czym prędzej do sklepu i sobie kupcie, obierzcie, chrupnijcie od czasu do czasu plasterek, wrzućcie do sałaty, herbaty czy czego tam chcecie, itd. Gwarantuję, że sporo waszych dolegliwości po prostu zniknie jak ręką odjął. No i najważniejsze – imbirem możecie spokojnie zastąpić aspirynę i parę innych lekarstw. W końcu to samo zdrowie i sama natura!

Tags: , , ,

środa, Marzec 18th, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy

Wynalazek ze snu

Szykuję się właśnie do poprowadzenia kolejnego odcinka audycji „Świadomy Sen: Nasz Drugi Świat”, tym razem poświęconego słynnym wynalazkom, dziełom sztuki i innym rzeczom podyktowanym we śnie. Przy tej okazji przypomniał mi się jeden wynalazek związany z drukiem.

Jeden z wynalazków związanych z drukiem został wynaleziony we śnie. William Blake, angielski pisarz, poeta, rytownik, malarz, drukarz i mistyk oraz prekursor romantyzmu, znany między innymi z licznych dzieł w których przedstawiał swoje wizje senne, w okolicach roku 1788 popadł w tarapaty finansowe i ledwo wiązał koniec z końcem. Zadłużony był po uszy. Nie ustawał jednak w pracach na swoimi dziełami, przygotowywał do publikacji tomik wierszy pod tytułem „Songs of Innocence”, tworzył do swoich wierszy ilustracje. W przerwach między tymi aktywnościami dużo medytował. Z uwagi na problemy finansowe zastanawiał się nad wydaniem tomiku na własną rękę, nie bardzo jednak wiedział, jak się do tego zabrać. I wtedy to pewnej nocy miał sen, w którym widział swoje dzieło, a oprócz niego swojego ucznia i brata. Dzieło, uczeń i brat po pewnym czasie połączyli się w jedno. To właśnie po tym śnie Blake postanowił rozpocząć eksperymenty z nową techniką, która pozwalała na łączenie tekstu z ilustracjami. Tak powstał znany później druk iluminowany, wynalazek, który pozwolił ostatecznie Blake’owi wyjść z długów.

Tags: , , , , , , , , ,

sobota, Luty 21st, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy

Co mnie w internautach irytuje – nieplanowany ciąg dalszy

Pisząc jedną z poprzednich notek nie przypuszczałem, że w ciągu paru dni trafi mi się skrajny przypadek lenistwa i głupoty połączonego z chamstwem. Zacznę jednak od początku.

Strona Radia Paranormalium jest skonstruowana w taki sposób, że każdy w dowolnym momencie może sobie wejść i sprawdzić informacje o nadawanych na antenie audycjach. W górnej części strony wisi sobie ogłoszenie z debatami ufologicznymi i datami ich emisji, w prawym menu jest ramówka na dany dzień, a na dolnym pasku wyświetlany jest tytuł aktualnie emitowanej audycji. Żeby sprawdzić sobie którąś z tych informacji, wystarczy sobie wejść i parę sekund się porozglądać.

Niestety jednak, trafiają się wyjątkowo leniwe osoby, które zamiast wejść na stronę i zerknąć w te czy wewte, wolą truć człowiekowi dupę, wypytując o wszystko na GG. Właśnie wczoraj trafił się taki wyjątkowo mało inteligentny okaz Homo sapiens.

Pisze do mnie na radiowym GG kobieta z pytanie, czy wieczorem o 19:00 będzie debata ufologiczna. Jako że informacja o XV Debacie Ufologicznej Online wisi na stronie jak byk już od tygodnia, grzecznie odesłałem ją właśnie tam żeby sobie sprawdziła.

Jaśnie urażona paniusia jednak, zamiast zerknąć na stronę, zaczęła mi się wykłócać na GG, że dlaczego nie udzielam takich informacji przez komunikator, że po co ona ma gdzieś wchodzić, że nie wejdzie i kropka, ja jej tłumaczę po raz drugi i trzeci, że wszystkie informacje o audycjach można znaleźć na stronie.

Widząc, że ze mną nie wygra, kobita postanowiła przywalić z grubej rury (znaczy tak jej się chyba wydawało, że przywaliła…) i… zacząć mnie szantażować i grozić, że „zniszczy radio”, wysyłając „uprzejme donosy” do wszystkich osób występujących w audycjach na antenie.

Słowo daję, tak żałośnie się zachowującej osoby dawno nie spotkałem. Rozumiem, że można mieć pretensje gdyby sprawdzenie takiej czy innej informacji coś kosztowało lub wymagało założenia konta. Ale przecież ta tępa dzida wszystko miała podane na tacy, praktycznie podsunięte pod nos. Nie, nie, nie, nie pasuje, bo zaśmierdniętemu leniuchowi nie wystarczy podsunąć pod nos jakiś kąsek, trzeba mu jeszcze włożyć ten kąsek do gęby, bo sam go sobie nie podniesie…

Ludzie, do cholery jasnej, jedna wielka prośba do wszystkich: LENIA Z DUP WYPLEŃCIE! I nie zachowujcie się jak rozwydrzone bachory w sytuacji, gdy w poszukiwaniu odpowiedzi na jakieś pytanie ktoś przekieruje was gdzie indziej.

Tags: , , , , , , , , , , , , , , ,

poniedziałek, Luty 16th, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy

Co mnie w internautach irytuje

Jest pewna cecha użytkowników Internetu, która regularnie wprowadza mnie w stan najwyższej irytacji. Cecha, która powoduje, że zastanawiam się jakim sposobem ci ludzie w ogóle nauczyli się obsługi komputera i korzystania z Sieci.

Tą cechą jest lenistwo połączone z wybiórczym analfabetyzmem.

No bo wyobraźcie sobie taką oto sytuację: jest sobie strona internetowa (np. Radio Paranormalium), tam już na stronie głównej jest podane właściwie wszystko, czego potrzebuje użytkownik (w przypadku radia – ramówka, archiwum audycji, w newsach ogłoszenia dotyczące audycji, konkursów, ewentualnych odwołanych programów, itd.). Wszystko ma podane na tacy, nic tylko wejść, porozglądać się kilka sekund i dowiedzieć się tego, co potrzebuje. W razie potrzeby ma udostępnioną wyszukiwarkę.

A mimo to zdarzają się jednostki wybitnie durne, które zamiast wejść sobie na stronę, wolą truć człowiekowi siedzącą część ciała na GG, Facebooku czy jakąś inną drogą, wypytując o informacje, które można znaleźć na stronie – której adres przecież dobrze zna. Są też i tacy, którzy nawet po sprawdzeniu na stronie tego co potrzebują, dodatkowo wypytują osobę zarządzającą stroną, czy podana tam informacja aby na pewno jest prawdziwa i aktualna…

Przykładowo, dziś jeden z prezenterów Radia Paranormalium podał informację o odwołaniu audycji „Teoria Chaosu” (która, z racji tego że jest nadawana w dwóch radiach, posiada również osobną, oficjalną stronę internetową). Otóż zdarzył się właśnie dzisiaj jeden przypadek szczególny, który postanowił napisać do mnie na radiowe GG. Był zarówno na stronie radia jak i na oficjalnej stronie audycji, przeczytał że dzisiejszy odcinek jest odwołany, więc teoretycznie powinien wszystko wiedzieć – ale nie, lepiej zadać na GG pytanie w stylu „czy ta informacja jest prawdziwa, no bo ja nie wiem, nie znam się”. <facepalm>

Nie lepiej na czacie RP. Strona Radia Paranormalium jest tak zbudowana, że przy wyświetlaniu w przeglądarce cały czas u dołu strony obecny jest pasek z informacją o aktualnie nadawanej audycji (tytuł + link uruchamiający odtwarzacz). Dodatkowo w menu po prawej wyświetla się ramówka na dany dzień. A mimo to zdarzają się jednostki skrajnie leniwe, którym nawet nie chce się spojrzeć na ten cholerny paseczek i przeczytać, co aktualnie jest nadawane – zamiast tego, wolą wypytywać na czacie „A co teraz leci?”, „Co dzisiaj w programie?”, itd.

Wszystko mają podane pod nos – ale nie, nie przeczytają tego, nie sprawdzą, bo lepiej truć dupę adminowi, który w tym momencie może mieć coś ważniejszego do zrobienia.

Ups, sorry – nie, nie może, nie ma prawa! Ma odpowiadać na durne pytania, bo jak nie to zaraz ktoś inny sie oburzy i walnie mu tekstem pod tytułem „Ty tą stroną kierujesz, więc tak sobie wybrałeś, ergo odpowiadaj”.

Ludzie, pierwsza i najważniejsza zasada – NAJPIERW CZYTAJ, POTEM PYTAJ. A jak już czytasz, to uważnie i ze zrozumieniem…

Tags: , , , , , , , , ,

piątek, Luty 13th, 2015 Bez kategorii 1 komentarz