zdzierstwo

Zakończenie współpracy między Radiem Paranormalium a portalem Wolne Media

Pewnie niektórzy ze słuchaczy Radia Paranormalium (paranormalium.pl) zauważyli, że z serwisu Wolne Media (działającym pod adresem wolnemedia.net) zniknęło wszystko co zostało skopiowane z Paranormalium, zaś z archiwum audycji RP zniknęło wszystko, co zostało wypuszczone przez WM. Powodem tego stanu jest zerwanie współpracy między obydwoma serwisami, do czego z kolei doprowadziło uskuteczniane przez administratora WM kupczenie pracą osób związanych z Radiem Paranormalium. Innymi słowy, my w Radiu Paranormalium ciężko pracujemy, udostępniając nasze treści i tłumaczenia za darmo, zaś pan Michał A. kryjący się pod pseudonimem „Maurycy Hawranek” po prostu sobie je kopiował, zarabiając na udostępnianiu między innymi naszych audycji i artykułów, a ostatnio usiłując dokonać skoku na kasę startupu „BigUp” związanego z crowdfundingiem. Poniżej wklejam treść oświadczenia w imieniu ekipy Radia Paranormalium, które powędrowało na skrzynkę emailową Wolnych Mediów (pogrubienia poczyniłem na potrzeby niniejszego wpisu):

Szanowny Panie Michale,

Od dłuższego czasu zarówno ja, jak też koledzy z Radia Paranormalium i Portalu Infra, przyglądamy się pojawiającym się już właściwie regularnie „apelom” o wpłaty na Wolne Media, którym często towarzyszy groźba „wstrzymania działalności portalu na X dni”. Mimo że takie regularne wyciąganie do ludzi ręki po pieniądze, mówiąc delikatnie, średnio nam się podoba, do tej pory staraliśmy się jakoś to ignorować. Rozesłanie jednak przez Pana newslettera zachęcającego do „wsparcia WM poprzez BigUp” powoduje, że nie możemy przejść koło tego faktu obojętnie i zmuszeni jesteśmy podjąć stanowcze kroki.

Proszę mieć na uwadze, że Radio Paranormalium oraz Portal Infra umożliwiają swoim użytkownikom odbieranie dostarczanych przez te media treści całkowicie za darmo. Owe treści – w skład których wchodzą miedzy innymi audycje i artykuły – nie biorą się z powietrza i ktoś musi poświęcić swój czas i energię, aby je wygenerować i udostępnić, nie wspominając już o kosztach finansowych (serwery, domeny, itd.).

Od osób kopiujących i udostępniających dalej nasze materiały wymagamy przede wszystkim jednego: szacunku. Szacunku nie tylko do nas, ale również do gości biorących udział w realizowanych przez nas audycjach, czy też udzielających wypowiedzi dla potrzeb naszych artykułów. Oni wszyscy robią to dobrowolnie, nie prosząc w zamian o żadną zapłatę w wymiarze finansowym.

Niestety, to co się dzieje na Wolnych Mediach stanowi właśnie przejaw braku szacunku zarówno do nas, jak i do naszych gości. Umieszczane na łamach WM „apele o wpłaty” (które de facto wyglądają jak zwykłe żebractwo w nowoczesnym wydaniu), jak też sprawa związana z rozesłaniem newslettera z prośbą o wsparcie za pośrednictwem startupu BigUp powodują, że mimo pozornej niekomercyjności, całe przedsięwzięcie o nazwie Wolne Media coraz bardziej trąci komercją, jak też kupczeniem ciężką pracą osób, które stworzyły treści, które Pan przekazuje dalej metodą „kopiuj-wklej”, prosząc przy tym użytkowników o „wpłaty na serwer”. Można to wręcz nazwać perfidnym sprzedawaniem treści, którą ktoś inny stworzył i udostępnił za darmo.

Radio Paranormalium i Portal Infra w tym procederze nie mogą i nie będą dalej uczestniczyć. W związku z tym, z dniem dzisiejszym cofamy naszą zgodę na udostępnianie treści z tworzonych przez nas serwisów (przede wszystkim audycji organizowanych live na antenie Radia Paranormalium, które stanowią dużą część ramówki „Programu 3” Radia Wolne Media). Nie będziemy dostarczać darmowego contentu internetowemu alfonsowi, jakim – niestety – stał się portal Wolne Media.

Z poważaniem
Marek Sęk „Ivellios”
Redaktor Naczelny
Radio Paranormalium

W oficjalnej odpowiedzi pan Michał A. (tylko z litości nad tym pożałowania godnym jegomościem powstrzymuję się przed podawaniem jego nazwiska) nie tylko wykazał się brakiem dobrego wychowania, zwracając się do mnie per „ty” i zamiast nazwiska podpisując się pseudonimem (usprawiedliwia to tym, że „nawet rodzina tak się do niego zwraca”), ale też uciekł się do pomówienia, twierdząc że „Radio Paranormalium robi to samo”. W odpowiedzi na to fałszywe oskarżenie napisałem, co następuje:

Natomiast co do zarzutu o „robienie tego samego”, to odpowiem w ten sposób – strona Radia Paranormalium jest prowadzona w taki sposób, by była w stanie zarobić sama na siebie bez „apeli o datki”.

Należy również zwrócić uwagę, iż sposób prowadzenia Radia Paranormalium i Portalu Infra różni się zasadniczo od sposobu, w jaki Pan prowadzi Wolne Media. My wkładamy ogromną ilość pracy w tworzenie własnych treści lub tłumaczenie tekstów z języków obcych. Przygotowywanie tekstów, planowanie audycji, umawianie gości, moderowanie komentarzy, itd. to nie jest „8 godzin dziennie”. Często jest to robota na CAŁY DZIEŃ. A mimo to nie żebrzemy o datki i nie straszymy ludzi „wstrzymaniem działalności serwisu na X dni”. Mało tego, my jeszcze na dodatek studiujemy i chodzimy do normalnej pracy…

Pan natomiast, z tego co zdążyliśmy zauważyć, nie tworzy absolutnie nic własnego ani nawet nie tłumaczy z języka obcego, a jedynie kopiuje content wygenerowany przez innych. Zupełnie tak, jakby to inni musieli pracować na Pana, a Pan tylko siedzi przed komputerem i wybiera – to wrzucę, to wrzucę, tego nie wrzucę… Proszę spojrzeć choćby na stronę główną Wolnych Mediów – jedyną zawartością od początku do końca stworzoną przez Pana są apele o wpłaty i wpis o BigUp’ie. I to wszystko, reszta to praktycznie same przeklejki. I Pan ma jeszcze czelność wytykać nam, że zbieramy drobne datki przez PayPala.

Podsumowując, my generujemy treść, i jesteśmy w sumie jedynymi którzy mają prawo otrzymywać cokolwiek za jej udostępnianie (aczkolwiek od nikogo nie wymagamy żadnych wpłat). Pan natomiast tylko kopiuje, nie dodając nic od siebie – a mimo to wyciąga Pan rękę do użytkowników po pieniądze. Absurd.

Wypowiadam się również w imieniu Portalu Infra, ponieważ patronuję oraz współtworzę z nimi audycje „Debaty Ufologiczne Online”, „Debaty (nie)kontrolowane” oraz wiele, wiele innych, które stanowią stałe elementy programu Radia Paranormalium i które wydatnie zasilają również playlistę „Programu 3” Radia Wolne Media. Piotr Cielebiaś o wszystkim wie, posiadam również jego pełnomocnictwo.

Abstrahując już od tego, odpowiadanie per „ty” na oficjalnie sformułowane oświadczenie i jeszcze podpisywanie się pod odpowiedzią samym tylko PSEUDONIMEM zamiast prawdziwym nazwiskiem stanowi wyraz chamstwa i braku szacunku.

Niestety, taka jest prawda – serwis Wolne Media, działający pod adresem wolnemedia.net, mimo pozornej niekomercyjności, tak naprawdę ma charakter czysto komercyjny. Zresztą gdzieś na łamach strony można znaleźć „umowę publiczną”, w którym to dokumencie administrator jasno stwierdza, że jeśli „wpłaty na serwer” będą zbyt małe, wówczas zostawi tę stronę w cholerę i poszuka sobie normalnej pracy.

Pomijam już to, że „Maurycy Hawranek” nie okazuje twórcom treści należnego im szacunku. Odpowiada w sposób chamski, narzuca im jakieś swoje dziwaczne „standardy” (np. jeśli audycja jest zgrana z youtube, to link do „źródła” „musi” prowadzić do youtube a nie na stronę autora, wszystkie audycje są zgrywane do mono, ściszane do -3 db i zapisywane w mp3 z debitem 128 kbps „żeby zachować dobrą jakość dźwięku”, itd.), jeśli zerwiesz z nim współpracę to w ramach „zemsty” skasuje wszystkie twoje treści wraz z linkami do twojej strony (obznajomieni z SEO wiedzą, czym to może grozić), itd. Każdy, kto wejdzie z nim w komitywę, przekona się o tym prędzej czy później.

I już zupełnie na koniec. Co w zamian za usunięte audycje Radia Paranormalium ma do zaoferowania swoim użytkownikom Maurycy Hawranek? Usiądźcie. W miejsce „Debat (nie)kontrolowanych” i innych naszych audycji wstawił… „prelekcje” Dariusza Kwietnia. Komentarz zbędny.

Tags: , , , , , , , , , , , , ,

środa, Czerwiec 22nd, 2016 Bez kategorii Brak komentarzy

Nie wykopiesz już Bitcoinów

Próbowałem ostatnio reaktywować swoje konto w jednej z tak zwanych kolektywnych kopalni Bitcoinów. Nie będę podawał tutaj jej nazwy, powiem tylko że jest to kopalnia działająca w Czechach. Włączam więc komputer, uruchamiam program do kopania Bitcoinów, za chwilę wentylator zaczyna pracować pełną parą, wskaźnik mocy pokazuje 45 MHz… nieźle.

Tylko że pojawił się jeden szkopuł. Zero udziałów, nawet po całym dniu „kopania”. Nic. Null. Niet. Zero absolutne. Nawet nie drgnie.

Sprawdzam konto w kolektywnej koparce. Wszyscy moi górnicy mają status „offline”, nawet mimo zapierdzielania pełną parą przez cały dzień.

Piszę więc do supportu technicznego z pytaniem, co się dzieje. Co się okazało? Nie zostałem nawet dopuszczony do kopalni. Dlaczego? Moje urządzenie do kopania (w tym wypadku karta graficzna w komputerze) ma zbyt małą moc. Wymagane minimum to 5 gigaherców. Jeśli moc spadnie nawet minimalnie poniżej 5 gigaherców, użytkownik może zapomnieć o wykopaniu czegokolwiek. No i oczywiście „zapraszamy do zakupu ASIC Minera”… blablabla.

W innych kopalniach, jak się okazuje, jest tak samo.

Wychodzi więc na to, że będący początkowo ciekawą inicjatywą Bitcoin stał się po prostu kolejną dziedziną życia opanowaną przez grube ryby z grubymi portfelami. Masz w trzy dupy kasy i stać cię na super zajebiście wypasiony mocny sprzęt za tysiące złotych – dołącz do nas i wykopuj, przywitamy cię szampanem i kawiorem! Jesteś małą płotką ze skromnymi zasobami – to pierdol się kurwa na zajebany sflaczały śmierdzący chuj, nie zostaniesz nawet dopuszczony do kopania, krótko mówiąc wypierkurwadalaj, nic nie wykopiesz, małym płotkom wstęp wzbroniony…

Tags: , , , , , , , ,

sobota, Kwiecień 18th, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy

Walka z Orange zakończona. And the winner is…

Właśnie dobiegła końca moja ponad czteromiesięczna walka z Orange o anulowanie niesłusznie naliczonej wysokiej kwoty na rachunku za korzystanie z mobilnego Internetu. Sprawę opisywałem szczegółowo w notkach na blogu DP oraz na tym blogu.

Jak dowiecie się z ostatniej notki, wysłałem w końcu skargę do Urzędu Komunikacji Elektronicznej, który następnie zaproponował mediację. Finał sprawy jest taki, że Orange w końcu przyznało, że kwota została naliczona niesłusznie w wyniku błędu w systemie, który nieprawidłowo staryfikował połączenie (a mówiąc dokładniej, jakimś dziwnym trafem zsumował połączenia od 27 listopada do 4 grudnia po czym wrzucił je jako jedno połączenie 4 grudnia o 12:00, zapisując „przekroczenie transferu” o 106 gigabajtów – wcześniej uparcie twierdzili, że „system nie popełnił błędu” i „taryfikacja przebiegła poprawnie”). Przyznali się do winy, elegancko przeprosili, anulowali rachunek z grudnia oraz wszystkie rachunki z okresu trwania blokady windykacyjnej, po czym odblokowali możliwość wykonywania połączeń.

Wszystko fajnie, pięknie, profesjonalnie, tylko rodzą się dwa pytania – dlaczego tak późno, no i dlaczego musiało im w tym pomóc UKE? 😉

Kończąc opisywanie sprawy na blogu DP (obym więcej nie musiał tego robić!), postanowiłem nieco ułatwić życie osobom mającym podobne problemy ze swoimi operatorami i udostępnić wzory pism w oparciu o to, co sam wysłałem do UKE. Pierwotnie sporządziłem je dla mojej znajomej, której podobne cyrki zafundował Plus (pozdrawiam Cię, Miśka :* ). Sam wcześniej szukałem podobnych wzorów, niestety mimo najszczerszych chęci nie udało mi się ich odnaleźć (może źle szukałem? A może po prostu ich w Sieci nie ma), sądzę więc że udostępnione w tej notce gotowe doc’i do wypełnienia mogą okazać się przydatne.

Gdy operator próbuje nabić Cię w butelkę…

Zacząłem od wysłania do UKE skargi na działania operatora w zakresie świadczenia określonej usługi (w moim przypadku Orange Free Net):

skarga do UKE – wzor

Wypełnioną skargę razem z załącznikami wysyłamy do Prezesa UKE w Warszawie listem poleconym, oraz w postaci cyfrowej drogą emailową na adres uke@uke.gov.pl. Odpowiedź na pismo przyjdzie z delegatury UKE właściwej dla naszego województwa.

UKE może zaproponować mediację, dlatego warto zawczasu przygotować sobie wniosek o wszczęcie postępowania mediacyjnego:

skarga do UKE – wzor wniosek o wszczecie postepowania mediacyjnego

(co prawda UKE wysyła w takich przypadkach druczek do wypełnienia, jednak warto napisać go sobie już wcześniej – zaoszczędzimy na czasie)

Wniosek o wszczęcie postępowania mediacyjnego wraz z załącznikami wysyłamy listem poleconym na adres delegatury UKE właściwej dla naszego województwa.

We wzorach druków opisałem wszystkie niezbędne rzeczy, jakie należy w nich zawrzeć – opis sytuacji, z jakich urządzeń korzystamy do łączenia się z mobilnym Internetem, jakie załączniki, itd. Krótko mówiąc, dołączamy wszystko co może się przydać w postępowaniu.

W sprawach podobnych do mojej UKE najprawdopodobniej zaproponuje mediację, warto jednak korespondencję z UKE rozpocząć od wysłania zwykłej skargi – może Urząd postanowi rozwiązać sprawę w inny sposób lub zaproponuje inne rozwiązanie.

W toku załatwiania sprawy, UKE prześle na nasz adres kopie korespondencji z operatorem.

Jeśli ktoś posiada jakieś inne przydatne wzory druków, „których nawet Google nie widziało”, niech śmiało dzieli się nimi w komentarzach – kto wie, kiedy komuś się przydadzą 🙂

Tags: , , , , , , , , , , ,

sobota, Marzec 21st, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy

Czas czekania…

W dalszym ciągu czekam na jakąś odpowiedź od Urzędu komunikacji Elektronicznej w sprawie mojej skargi na Orange, jaką złożyłem już dobre dwa tygodnie temu. Otrzymałem już drogą emailową oraz SMS-ową potwierdzenia, że wiadomość email oraz przesyłka zostały odebrane przez adresata, jednak co sie teraz dzieje w sprawie, Bóg jedyny raczy wiedzieć.

Jedna ciekawa rzecz: Orange całkiem przestało się do mnie odzywać, nie przysyłają ani faktur za styczeń (właściwie to nie mają za co wysyłać, bo z uwagi na blokadę nie mogę do teraz korzystać z ich usług), nie dostaję też żadnych ponagleń do uiszczenia opłaty. Nic, zero, null, cisza w eterze.

Prawdopodobnie w najbliższym czasie spróbuję się skontaktować z UKE celem dowiedzenia się, czy w ogóle coś ruszyło, czy sprawa stoi w miejscu, ewentualnie w kolejce spraw do załatwienia.

Mam tylko nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli i że UKE weźmie pod uwagę fakt, że posiadając Airboxa i Sony Xperię E nie byłem za bardzo w stanie przekroczyć nawet tych 60 gigabajtów jakie mam w pakiecie, nie mówiąc już o 106 gigabajtach w ciągu jednego dnia.

Sądząc po skargach na forum, w komentarzach na firmowym blogu jak również na fanpejdżu, Orange od dłuższego czasu leci sobie w kulki z własnymi klientami. Najwięcej skarg posypało się po wprowadzeniu przez Orange w 2014 roku „nowego systemu płatności”, który jest tak niedorobiony że nie księguje faktur oraz popełnia inne błędy. O czym zresztą mówią nawet pracownicy tej firmy w rozmowach z wściekłymi klientami…

Przy okazji – warto również we własnym zakresie rejestrować przebieg każdej rozmowy z konsultantami swojego operatora. Po prostu, jako dodatkowy materiał dowodowy, który może się przydać później w ewentualnym postępowaniu sądowym czy dalszych potyczkach z firmą.

Tags: , , , , , , , ,

czwartek, Luty 12th, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy

„Ciekawe” historie z Orange

Oczekując na jakąś odpowiedź od Urzędu Komunikacji Elektronicznej w sprawie mojej skargi na działania Orange, przeglądam sobie forum tego operatora, komentarze na firmowym blogu oraz wpisy na Dobrych Programach i innych serwisach. Wychodzi na to, że przy niektórych sprawach, mój przypadek jest dość… hm… lajtowy, można powiedzieć.

Na samym forum Orange jest masa skarg od użytkowników, którym operator naliczył na rachunku nie wiadomo za co kwoty idące w tysiące złotych. Tysiąc, dwa tysiące, największa kwota na jaką trafiłem to bodajże jedenaście tysięcy. Część reklamacji została rozpatrzona pozytywnie, część rachunków „rozłożono na pakiety”, część reklamacji odrzucono, każąc abonentom zapłacić te astronomiczne dla nich kwoty.

Na fanpejdżu Orange na Facebooku również można się doszukać „ciekawych” historii. Po długim przeglądaniu zostawionych tam wpisów natknąłem się między innymi na… wpis o tym, jak to operator doprowadził matkę jednego z użytkowników do próby samobójczej!

Oczywiście inna sprawa, ile jest w tym prawdy, a na ile takie historie są zmyślone. Gdyby jednak okazało się, że są prawdziwe, świadczyłoby to bardzo źle o operatorze i jego żądzy wyciągnięcia z ludzi jak największej ilości pieniędzy.

Tags: , , , , , , , , , , , ,

niedziela, Luty 8th, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy

„Sam sobie narobiłeś bigosu i trujesz dupę innym”

Jak zapewne wiecie, od ponad dwóch miesięcy walczę z Orange o anulowanie niesłusznie naliczonej kwoty na rachunku. Chodzi o przekroczenie transferu o 106 gigabajtów na kwotę ponad 900 złotych, które to przekroczenie miało być spowodowane przez smartfona Sony Xperia E.

Ostatnio jeden z użytkowników portalu Dobre Programy zarzucił mi, że sam sobie narobiłem kłopotu i teraz niepotrzebnie truję innym dupę z powodu moich przygód z operatorem, na które sam sobie rzekomo zasłużyłem.

O co chodzi?

Otóż użytkownik ten twierdzi, że skoro mam na koncie włączoną usługę „Cała Naprzód”, to taryfikacja musiała przebiegać poprawnie, więc naliczenie takiej kwoty na rachunku było jak najbardziej uzasadnione.

Otóż drogi użytkowniku, po pierwsze, tak jak pisałem w swoich notkach na blogu DP, w zdecydowanej większości przypadków z Internetem mobilnym łączę się za pośrednictwem routera Orange Airbox. Urządzenie obsługuje 4G i jest cały czas połączone z siecią 4G, a to powoduje, że spełniam wszelkie warunki aby być objętym promocją „Bez limitu”. Transfer w takiej sytuacji nie powinien być liczony (i nie był – odkąd mam to urządzenie i korzystam z LTE, na bieżąco sprawdzam zarówno licznik w Airboksie jak i stan transferu na stronie operatora, w Orange Online liczba dostępnych gigabajtów na moim koncie od momentu wprowadzenia pod koniec października promocji „Bez limitu” praktycznie nie drgnęła).

Po drugie, operator uparcie twierdzi, że cały transfer 106 gigabajtów został zużyty przez smartfona Sony Xperia E, który – jak przecież pisałem wyraźnie i po polsku w mojej notce – nie ma możliwości technicznych, żeby „uciągnąć” taką ilość danych.

Tak więc gorący apel do wszystkich – zanim coś skomentujecie, najpierw to przeczytajcie uważnie i ze zrozumieniem i pomyślcie, czy wasz komentarz będzie miał w ogóle sens.

Tags: , , , , , , , , , , , , ,

piątek, Luty 6th, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy