Absolutnie SKANDALICZNA reklama fundacji pro-life na YouTube

przez | 8 czerwca 2021

YouTube postanowiło chyba pójść śladem Facebooka i zacząć zatwierdzać wszystkie reklamy jak leci. Właśnie przed momentem mignęła mi przed oczami około trzyminutowa reklama wykupiona przez jedną z polskich organizacji pro-life. Prolajferzy jak to prolajferzy, w owej reklamie epatują odbiorców dziesiątkami zdjęć rozjebanych płodów skąpanych we krwi, osoby ułatwiające innym dostęp do aborcji są przedstawione jako mordercy, a sama aborcja jest nazywana morderstwem i stawiana na równi z ludobójstwem… krótko mówiąc, jedno wielkie granie na emocjach i epatowanie widza szokującymi hasłami i zdjęciami.

Słuchajcie, ja chcę być w porządku wobec twórców, których materiały oglądam na YouTube. Nie mam wykupionego Premium i póki co nie planuję wykupywać, zatem niech chociaż twórcy zarobią cokolwiek na wyświetleniach reklam, które wygeneruję. Nie chcę włączać adblocka. Nie chcę pozbawiać twórców należnego im zysku za pracę, jaką wykonują. Nie chcę pozbawiać należnego zysku artystów, których nagrań słucham. Chcę być wobec nich wszystkich w porządku, chcę żeby za moje wyświetlenia tych materiałów dostali choćby te kilka groszy.

Skandalem, ale to naprawdę absolutnym skandalem jest jednak fakt, że serwisy społecznościowe coraz częściej przepuszczają na swoich platformach tak skandalicznie obrzydliwe materiały reklamowe, jak to, co przed momentem zobaczyłem. Fundacja prowadzona przez fanatycznych prolajferów z próżnią między uszami musiała sporo za to zapłacić, za to wciśnięcie swojej absolutnie obrzydliwej propagandy tuż przed oczy niczego się nie spodziewających użytkowników YouTube. Przecież już nawet sześciosekundowe reklamy są dość drogie, a co dopiero reklamy trwające bite trzy minuty…

Screena zedytowałem, zdjęcie płodu po prawej stronie było pokazane bez zamazania. Poza tym oraz pokazanymi we wcześniejszej części reklamy zdjęciami płodów skąpanych we krwi trafił się jeszcze obrazek z płodem spuszczonym w kiblu. ciężko to skomentować, nie przeklinając…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *