SEO

Google: Nie odbanujemy twojej strony. Bo nie!

Od dłuższego czasu usiłuję odbanować pewną domenę w wyszukiwarce Google. Wszystkie wysiłki idą jednak jak krew w piach, ponieważ Google po każdym wniosku o ponowne rozpatrzenie strony zwraca w kółko jeden i ten sam komunikat: witryna jest niezgodna ze wskazówkami jakości Google.

Co to oznacza? Ano tyle, że dla tej strony w indeksie Google nie ma miejsca. I choćby webmaster wylał z siebie siódme poty i wyzionął ducha, gryząc klawiaturę, strona ani razu nie pojawi się w wynikach wyszukiwania, nawet na szarym końcu.

Najlepsze jednak jest to, że Google informuje o “działaniach ręcznych”, ani słowem nie wspominając, co dokładnie było ich przyczyną. Użytkownik dostaje tylko ogólnikowy komunikat, że może jakiś spam, a może nienaturalne linki, takie fju źbju. Ale nic więcej. Nie pokażą ci w panelu żadnych przykładowych linków (bo po co pokazywać, jak można nie pokazywać, nie?), nie zacytują jakiegoś przykładowego wpisu, kompletnie nic.

Weź se sam zgadnij co jest nie tak, my cię mamy w dupie. Konkurencja dowaliła linkami z pornoli i spamowych stron? A co nas obchodzi konkurencja? To twoja strona i twoje linki, i twój problem.

Dlatego czasami człowiek już naprawdę nie wie, co ma począć. Walczyć dalej, czy może olać to wszystko w cholerę? A może przebudować stronę i postawić ją na nowej domenie?

Tylko co, jeśli wszechmogące Google i to przedsięwzięcie postanowi z jakiegoś powodu uwalić?

Tags: , , , , ,

sobota, 27 czerwca, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy

Katalogi i “katalogi”, wartościowe i “wartościowe”

W ostatnich dniach postanowiłem popracować nieco nad pozycjonowaniem swoich stron internetowych. Pozycjonowanie polega głównie na zdobywaniu linków z innych stron, między innymi katalogów, zainwestowałem więc trochę kasy w SeoLight’a i rozpocząłem katalogowanie.

Oczywiście, w bazie programu są katalogi i bardziej, i mniej wartościowe. Bywa tak, że wpisy w tych bardziej wartościowych z wysokim PR-em i dużym site są darmowe, a wpisy w mniej wartych – płatne.

Rozwalił mnie jednak jeden fakt – istnienie całych sieci katalogów bez PageRanku i z małą ilością zaindeksowanych podstron (czyli olewane przez roboty Google’a), w których wpis można dodać jedynie za opłatą. Nie ma opcji darmowej, ani też darmowej z linkiem zwrotnym. Kasa, misiu, kasa, albo spadaj na drzewo. Kwoty zaczynają się od złotówki i sięgają niekiedy nawet 20 złotych!

Ja rozumiem, można kazać człowiekowi płacić za wpis w katalogu dobrze zaindeksowanym, z wysokim PR. “Wizytówka” witryny w takim katalogu może dać niemałego kopa w SERP-ach i niewątpliwie warto w niego zainwestować. Ale żeby żądać zapłaty za wpis w katalogu bez PR (już nawet nie 0, tylko N/A), na dodatek niejednokrotnie zaspamowanym, to już lekkie przegięcie…

Tags: , , , , , ,

czwartek, 19 lutego, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy