islam

Kapitalny komentarz pewnego polskiego muzułmanina dotyczący obecnego kryzysu imigracyjnego

„Moi mili, ja jestem muzułmaninem i mnie nikt kitu ani ciemnoty nie wciśnie. To co się dzieje to jest regularna inwazja, nazywana w islamie Hijra, czyli zdobycie terenu wroga poprzez zasiedlenie, najczęściej pokojowe, bez walki. Ja się tego boję bardziej niż większość z was, bo wiem jak to się prawdopodobnie skończy.

Nikt mi nie powie że setki tysięcy młodych mężczyzn w wieku poborowym jadą tutaj ze strachu przed wojną. Nikt mi nie powie, że ludzie wychowani na Bliskim Wschodzie i w Azji dostosują się do naszych, tak, naszych europejskich wartości. Jestem europejskim muzułmaninem, religia jest moją prywatną drogą czczenia Boga, a nie stylem życia czy doktryną polityczną. Na pierwszym miejscu jestem Europejczykiem, a wszystkie izmy zostawiam w domu.

Boje się ich, ponieważ oni narzucą nam w przeciągu kilku lat swój średniowieczny, feudalny i antydemokratyczny porządek, a ci którzy się nie dostosują będą prześladowani. Matematyka nie kłamie: każdy z samotnych ma pozostawioną gdzieś rodzinę, która korzystając z prawa UE ściągnie tutaj prędzej czy później, więc liczbę imigrantów należy już teraz pomnożyć razy 3 lub 4, dzietność muzułmańskich rodzin z tamtego obszaru to 3 dzieci w górę, więc jeśli teraz mamy milion muzułmańskich małżeństw w Europie to za 20 lat będzie ich 3 razy więcej, optymistycznie licząc.

Jeszcze jedna rzecz która mi się rzuca w oczy: ci uchodźcy twierdza ze za przejazd o europy muszą płacić po kilka tysięcy dolarów – skąd takie rzesze rzekomo biednych ludzi którzy wszystko stracili, maja takie pieniądze? Ja nie mam złudzeń ze jest to zaplanowana, gigantyczna akcja kolonizacji europy.”

Źródło: Pikio.pl

Tags: , , , , , , ,

wtorek, Wrzesień 8th, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy

Czym się kończy wmuszanie „demokracji”

Jak zapewne wszyscy wiedzą, w dniu dzisiejszym miał miejsce atak terrorystyczny w Tunisie. Wśród zabitych są obywatele Rzeczypospolitej Polskiej. Oczywiście w mediach znów przy tej okazji rozgorzała dyskusja o tym, skąd się bierze ten cały terroryzm, jak mu zaradzić, jakie środki podjąć, i temu podobne, i tak dalej.

Jeden wniosek wydaje mi się słuszny: za eskalację terroryzmu islamskiego w ostatnich latach w głównej mierze odpowiedzialność ponosi… Zachód, a mówiąc dokładniej, chorobliwy, paranoiczny interwencjonizm państw zachodnich – przede wszystkim USA i innych krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego – w krajach islamskich.

Gdzieś do roku 2001 ataki terrorystyczne ze strony islamistów w krajach Zachodu stanowiły rzadkość. Wszystko zmieniło się po 11 września 2001 roku, kiedy to „piewcy demokracji” w osobie władz Stanów Zjednoczonych (a może Zjebnoczonych?) rozpoczęły interwencje – najpierw w Afganistanie, potem w Iraku, następnie Libia i inne państwa. Wypatrzyli coś, znaleźli pretekst – i dalejże napierdzielać z własną wizją demokracji, a co!

A skutki tego, jak widzimy, są opłakane. Burdel, burdel i jeszcze raz burdel. A przejawów terroryzmu zamiast coraz mniej mamy coraz więcej.

Kiedy amerykańskie małpy wreszcie zrozumieją, że kraje Bliskiego Wschodu NIE POTRZEBUJĄ i NIE CHCĄ „demokracji” w takim wydaniu w jakim wmuszają ją Stany Zjednoczone? Przecież z tego forsowania są tylko kłopoty. Biliardy dolarów wyrzucone w błoto, a skutek jest zupełnie odwrotny w stosunku do zamierzonego.

Tags: , , , , ,

środa, Marzec 18th, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy