Archiwum roku: 2010

Jest trzynasty grudnia, trzynasta godzina, a ja kocham poniedziałki…

przez | 13 grudnia 2010

Już od rana dostaję wpierdol od życia. Najpierw obudziła mnie roleta, która raczyła oderwać się od okna i spaść mi na łeb. Potem, już w drodze na uczelnię, stwierdziłem, że zapomniałem drugiego śniadania. Później autobus do Sosnowca spóźnił się pół godziny, a jak już dotarłem na uczelnię, to laptop, miast się włączyć należycie, wymyślił sobie sprawdzanie dysku C:… po prostu kocham poniedziałki! :/

Jest poniedziałek, grudzień trzynasty, po 13:00… czyzyskrrrwajypyrdyl!

Chopina wszędzie pełno… czy nie zbyt pełno?

przez | 25 października 2010

Daliby spokój temu Chopinowi. Rozumiem, że Rok Chopinowski i dwusetna rocznica urodzin – ale do cholery, to co się teraz wyprawia, może mieć efekt odwrotny do zamierzonego.

Gdzie nie spojrzysz – Chopin. Gdzie nie posłuchasz – Chopin. Gdzie nie dotkniesz – Chopin. Chopin, Chopin, Chopin, Chopin, Chopin, Chopin, wszędzie Chopin! Na śniadanie Chopin, na obiad Chopin, na podwieczorek Chopin, a na kolację – dla odmiany – Chopin.

Przez takie ciągłe, nachalne wręcz wciskanie gdzie popadnie polonezów, mazurków i innych fryckowych akcentów, zamiast coraz bardziej ludzi zainteresować Chopinem, poprzez ciągłe wciskanie go wszędzie gdzie się da mogą sprawić, że Frycek wielu … Czytaj więcej “Chopina wszędzie pełno… czy nie zbyt pełno?”

“Żydzi chcą zniszczyć katolicyzm polski, proszę pani!”

przez | 21 lipca 2010

Gdzieś od piątku siedzę w szpitalu. Kręgosłup wołał o sprostowanie. A więc, wiadomo – gimnastyka, viofory, magnetroniki, aquavibrony i takie tam. Wszystko kończy się koło 17:20, po tej godzinie ino kolacja i czas wolny do wieczora.

No i w owym czasie wolnym postanowiłem trochę na laptopie popracować. Siedzieliśmy z koleżanką przy jednym stoliku, ja klikałem, ona cośtam sobie pisała… gdzieś koło 22:30 mnie opuściła, bo ktoś łaskawie raczył prysznic zwolnić. Zostałem więc sam. Ale po chwili przyszły dwie panie.

Jedna pielęgniarka, druga zaś pacjentka. Przyniosły ze sobą cały stos gazet. Wśród tytułów – “Dziennik Polski”, “Nasz Dziennik” i chyba wszystkie … Czytaj więcej ““Żydzi chcą zniszczyć katolicyzm polski, proszę pani!””

Odparanormalnić kryptozoologię!

przez | 18 lipca 2010

Jedną z kompletnie dla mnie niezrozumiałych rzeczy jest to, dlaczego kryptozoologię (nauka o nieznanych gatunkach zwierząt) z jednej strony przedstawia się jako naukę z prawdziwego zdarzenia, a z drugiej wrzuca się do jednego worka z UFO, Trójkątem Bermudzkim, teoriami spiskowymi i w ogóle zjawiskami paranormalnymi. W ogóle świat badaczy podzielił się na jakieś takie dwie grupy – jedni głoszą, że kryptozoologia jest nauką, i rzeczywiście w swoich badaniach stosują czysto naukowe metody, inni zaś usiłują z kryptozoologii zrobić kolejną paranormalną dziedzinę podobną do ufologii. Uważam, że ci drudzy popełniają ogromny błąd, ponieważ w moim mniemaniu takie działanie stanowi kaleczenie niezwykle … Czytaj więcej “Odparanormalnić kryptozoologię!”

Cenzor na urlopie?

przez | 14 lipca 2010

Połowa lipca. Gorąco! Wszyscy na urlop wyjeżdżają. Cenzorzy chyba też… bo aż się wziąłem i zdziwiłem, gdy trafiłem na stronie FN na taki oto komentarz:

” (…) grupa uczonych, prowadząca dla BBC, poszukiwania słynnego potwora z Loch Ness, doszła do wniosku, że on nie istnieje. Też znamy podobne stanowiska w sprawie UFO, życia po śmierci czy duchów. Skoro nie dało się czegoś złapać, wsadzić na odpowiednią półkę w muzeum i opisać, to tego nie ma. Po prostu. Krótko i na temat.” I to właśnie Was różni od obiektywnych badaczy. Wy nie “badacie” zjawisk niewyjaśnionych, tylko się nimi pasjonujecie. “Badanie” polega Czytaj więcej “Cenzor na urlopie?”

Jehowcom – dziękuję!

przez | 7 czerwca 2010

Jestem niepomiernie wdzięczny świadkom Jehowy! Wasze gówno warte wypociny, które do skrzynki pocztowej co rusz mi wciskaliście, wciskacie nadal i zapewne wciskać będziecie, posłużyły mi za idealną wręcz rozpałkę do pieca. Dzięki wam i waszym papierkom dupa mi w zimę nie zmarzła, teraz z kolei wasze śmieci o końcu świata idealnie mi służą jako podpałka do grilla!

Gdyby nie wy, musiałbym zainwestować całe 6,66 (słownie: SZEŚĆ SZEŚĆDZIESIĄT SZEŚĆ) złotych w oryginalną podpałkę marki Wdupex – a tak zaoszczędzone pieniądzory mogę przeznaczyć na śmiej żelki, nimmki, krówki i tajgera…

Jeszcze raz wielkie wam dzięki, Jehowcy – może i jesteście debilami i … Czytaj więcej “Jehowcom – dziękuję!”