rower

Nie używaj tego słowa na Facebooku…

…ty kurwa jebany pierdolony nietolerancyjny homofobie ty jeden! Ażeby cię pierony łogniste siarciste to by cię uuu… uuu…!!!!!

Znów otrzymałem bana na Facebooku. I to za totalną pierdołę. O co poszło tym razem?

Ano, poszło o użycie jednego słowa które najwidoczniej znajduje się na liście słów zakazanych, których na Facebooku pod żadnym pozorem używać nie wolno. To jedno z tych słów, których nienawidzi piewca wymuszonej chorobliwej poprawności politycznej, którym jest popierdolony założyciel fejsa i naczelny dupoliz wszelakiej maści odmieńców seksualnych, niejaki Mark Zuckerberg.

Chodzi mianowicie o słowo “pedał”. Wczoraj Facebook przy próbie zalogowania się poczęstował mnie komunikatem o zablokowaniu 99% funkcji, jako powód cytując treść usuniętego komentarza z jednej z grup, w którym występowało właśnie owo magiczne słowo “pedał”.

Z czystej ciekawości pogooglowałem i okazało się, że jest cała rzesza ludzi, którzy dostali bana za sam fakt użycia słowa “pedał”. Nieistotne, w jakim kontekście ono padło i czy odnosiło się do odszczepieńca od seksualnej normy czy do elementu roweru – liczy się sam fakt, że takie określenie padło. A skoro padło, to trzeba delikwenta ukarać, blokując mu prawie wszystkie funkcje na serwisie.

Wychodzi więc na to, że teoretycznie każdego użytkownika fejsa można delikatnie mówiąc wirtualnie upierdolić, zgłaszając komentarz zawierający przykładowo słowo “pedał” jako “szerzący mowę nienawiści” i godzący w “osoby o odmiennej płci lub orientacji”.

Nienawidzę takiej wymuszanej chorobliwej skurwysyńskiej poprawności politycznej. Chociaż w tym przypadku zahacza to po prostu o skrajną głupotę i debilizm.

Tags: , , , , , , , , , , , , , ,

wtorek, Czerwiec 9th, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy

Pieszy ma prawa, rowerzysta obowiązki

Gdy oglądam filmiki takie jak ten powyżej, przypominają mi się moje wycieczki rowerem po mieście. Każdy wyjazd oznacza co najmniej kilka identycznych sytuacji. Jest sobie wydzielony chodnik dla pieszych i jest sobie obok niego ścieżka rowerowa. A mimo to te cioty łażą sobie po ścieżce, jak gdyby nigdy nic.

Może być oznakowane nie wiadomo jak. Czerwony kolor, namalowany rower, obok jeszcze znak drogowy że ta połowa chodnika jest dla pieszych a ta druga dla rowerzystów. Chuj śmierdzący w dupie, piesi łażą po ścieżce rowerowej i mają gdzieś, czy ktoś chce przejechać, czy nie. Nie zejdą ze ścieżki! No bo po co? To pieszy ma prawa (w tym wypadku ma prawo łazić po czym sobie zechce), a rowerzysta ma obowiązek (w tym wypadku obowiązek ominięcia pieszego tak, żeby w niego nie przywalić).

Koleś na tym filmie miał jeszcze w miarę lajtowo. Ja jadąc rowerem często napotykam na debili, którzy nie dość że łażą sobie po ścieżce dla nich nie przeznaczonej, to jeszcze gdy im dzwonię kłócą się, że o co mi chodzi, a niektórzy pokazują przy tym paluszkiem, krzycząc “tam jez droga!”.

I tylko czekaj, rowerzysto, aż któryś z tych “tam jez droga” magiczną siłą kopniaka prostonożnego spowoduje, że rzeczywiście wjedziesz na drogę (najlepiej radośnie wpadając przy tym pod koła samochodu – będzie jednego “głupiego” rowerzystę mniej, a pieszy będzie szczęśliwy).

Tags: , , , , , , , , ,

poniedziałek, Luty 23rd, 2015 Bez kategorii 1 komentarz