ruch narodowy

Jeszcze w temacie wyborów prezydenckich

Pozwolę sobie wkleić tutaj ciekawy komentarz z facebookowego fanpejdża JKM. Szczególnie dedykuję go “inteligentom” pokroju pani Napiórkowskiej, ustawionymi mentalnie na opcję “Korwin to wariat i niebezpieczny psychopata” – CZYTAĆ, a najlepiej jeszcze ZROZUMIEĆ… coś… cokolwiek! z tego:

Niestety, ale takich ludzi i geniuszy, jak Korwin i Michalkiewicz docenia się dopiero po śmierci.
Dla przypomnienia o Korwinie:
Facet który od kilkudziesięciu lat ma niezmienne poglądy. W latach 90-tych postulował stworzenie Funduszu Emerytalnego z pieniędzy uzyskanych z prywatyzacji(30%) – wyśmiano go. Facet który już kilkadziesiąt lat temu przewidział, że Zakład Utylizacji Szmalu padnie na zbity pysk – wyśmiano go. Facet który zrzekł się emerytury w przeciwieństwie do innych polityków. Facet który przygotował projekt ustawy o zakazie uchwalania budżetu państwa z deficytem budżetowym – wyśmiano go. Facet który wrazz Stanisławem Michalkiewiczem postulował wprowadzenie kary śmierci za najcięższe morderstwa – wyśmiano go (Dzisiaj Trynkiewicz w lewackim państwie ma się dobrze ). Facet w 2008 roku po konferencji z udziałem Drzewieckiego który oszacował koszt budowy Gniazda Narodowego na 850 milionów złotych powiedział, że stadion będzie kosztował 2 – 3 razy tyle i się nie pomylił. Facet optował za nie mieszaniem się w konflikt na Ukrainie to go wyśmiano, dzisiaj widać, ze miał racje w przeciwieństwie do złodziei z PO i pseudo-patriotów z PIS.
Facet postuluje obniżkę podatków, likwidacje złodziejskiego podatku dochodowego, ograniczenie do niezbędnego minimum administracji i wiele innych mądrych pomysłów i ja mam głosować na Tuska, Kaczyńskiego, Millera, którzy zadłużyli obywateli tego kraju na przynajmniej 2 pokolenia. Siłą państwa jest siła gospodarcza i militarna, a bez pierwszej nie będzie tej drugiej. Żadne tam NARODOWE PLANY ZATRUDNIENIA (PIS) albo STRATEGIA POLSKA 2030(PO) nie spowodują, że Polska stanie się liczącym krajem na mapie Europy i Świata, jeżeli od 24 lat ciągle będziemy głosować na pseudo liberałów z PO, komunistów z SLD albo na pobożny socjalistów z PIS. Dzieci nie nakarmi się obietnicami wyborczymi Tuska i patriotyzmem Kaczyńskiego.
Polsce brakuje prawdziwego konserwatywno-liberalnego męża stanu jakim był Ronald Reagan lub Margaret Thatcher. Oczywiście, samo, to nie wystarczy do tego, żeby nasz kraj mógł stać się ważnym punktem na politycznej mapie Europy i Świata, bo do tego potrzebna jest zmiana mentalności Polaków, szanowania się nawzajem, uczciwości i świadomości, że każda nasza decyzja będzie miała w przyszłości w mniejszym lub większym stopniu wpływ na życie przyszłych pokoleń o, które też należy z całą stanowczością pamiętać. Ludzie tak na prawdę PIS od PO nie wiele się różni i manipulują wami wmawiając, że oddając głos na partię z poza parlamentu, to głos stracony. Korwin, to jedno z głównych ogniw mogącym stać się zalążkiem myśli konserwatywno-liberalnej, która niestety w polskim społeczeństwie kuleje z powodu 50 letniego panowania socjalizmu zaszczepiającego w Polakach bierność i złudne poczucie, że państwo się o nich zatroszczy.

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

wtorek, 12 maja, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy

Dlaczego uważam twardy elektorat Komorowskiego za bandę skończonych debili

Dziś, przy okazji jednej z wielu dyskusji toczących się wokół wyborów prezydenckich, po raz kolejny przekonałem się, że dyskusja z elektoratem PO (i PiS – obie partie niewiele się od siebie różnią) na tematy polityczne nie ma najmniejszego sensu.

Pewna moja ex-znajoma (dokładnie od dzisiaj ex-, gdyż paniusia strzeliła soczystego focha i zakończyła ze mną znajomość) z Gdańska, zapatrzona w Komora jak w wyfotoszopowaną fotkę fotografka od siedmiu boleści, próbowała na swoim publicznym profilu na Facebooku udowodnić, dlaczego Korwin jest psychopatą. “Dyskusję” na jego temat zaczęła od wstawienia krążącego po Sieci obrazka z podpisem “Głosuję na Korwina bo:” i tutaj kilka “argumentów” pod tytułem Hitler, trochę gwałt, chcącemu nie dzieje się krzywda, lekka pedofilia itd. Czyli zestaw fragmentów wypowiedzi wyrwanych z kontekstu przez jakiegoś gównodziennikarzynę z WP czy innej Wyborczej.

W toku dyskusji wyszła jednak niewiedza pani Katarzyny N. na temat kandydata, o którym zaczęła dyskusję. Dysputanci nie omieszkali oczywiście zahaczyć o innych antysystemowych kandydatów, głównie Kukiza i Kowalskiego. Przedstawiali argumenty za głosowaniem na takiego a takiego jegomościa, podważali argumenty Katarzyny, zadawali jej pytania… wraz ze mną niektórzy wskazywali, że nie czyta całych wypowiedzi Korwina a jedynie jakieś urywki, a nawet jeśli czyta to i tak nie rozumie o co mu chodzi, itd…

A co dostali w odpowiedzi? Właściwie to samo, co na obrazku – to, co N. wyczytała na temat Korwina w źródłach temu panu niesprzyjających. Czyli znowu o lekkiej pedofilii, Hitlerze, może jeszcze coś o pozbawieniu emerytów emerytur po likwidacji ZUS-u, itd. Czyli jazda po Korwinie. A, i jeszcze że Kukiz obraził jej idola Bronka…

Ale zaraz zaraz. Pani N. wrzuca screena z bloga Korwina (zrobionego chyba aparatem w smartfonie… czyżby fotografka nie wiedziała o PrintScreenie?), twierdząc, że go czyta. I rozumie, rzecz jasna. Z jej wypowiedzi wynika jednak co innego. Korwin psychopata, a Kukiz obraził.

Widząc jednak, że z przeciwnikami Komorowskiego nie wygra, pani N. postanowiła sięgnąć po najpotężniejszą broń jaką dysponuje – przycisk “usuń ze znajomych”! 🙂 Z którego jak widzę zrobiła użytek co najmniej kilkukrotnie, masowo kasując “gimbusów” głosujących na któregoś z “chcących wojny i niezgody” kandydatów.

Nigdy więcej już nie wdam się w dyskusję z fanatykami PO i PiS. Dlaczego? Bo to zwyczajnie banda debili, do których nie trafiają argumenty, a jedyne na co ich stać to czepianie się jakichś pierdół czy wypowiedzi wyrwanych z kontekstu i drążenie ich w nieskończoność. Dodajmy jeszcze do tego wyzywanie dysputantów od gimbusów i inkszych “ainteligentów”. A Katarzyna N. … no cóż, sądziłem że jest bardziej inteligentna. Oj jak bardzo się pomyliłem…

EDIT

Machnąłem się – nie z Gdańska a z Gdyni 😉 a sama pani N. do soczystego focha dołączyła równie soczystego ignora. Inteligentka jak szlag, cholera jasna…

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

niedziela, 10 maja, 2015 Bez kategorii Brak komentarzy

Facebook to burdel, a Mark Zuckerberg to tępy pedał

Tak, wiem , wulgarny tytuł, jednak w pełni wyraża on moje zdanie o tym, co dzieje się na tej społecznościówce. Facebook to miejsce wyjątkowo dziwne, na którym panują wyjątkowo niejasne zasady, właściwie można odnieść wrażenie, że obowiązuje jedna: pedał Zuckerberg ma rację i to on ustala w tym burdelu reguły. Wpis może będzie niezbyt przyjemny lingwistycznie i trochę nieskładny, jednak jest to wynik tylko i wyłącznie mojego – i nie tylko mojego – najwyższego wkurwienia tym, co obserwuję na “fejsie” od dłuższego czasu.

To, co mnie najbardziej irytuje jako użytkownika tego czegoś, to przede wszystkim usilne promowanie (zahaczające o lizanie dupska) wszelkich dewiacji i zboczeń seksualnych oraz innych chorych zachowań, przy jednoczesnym mieszaniu z gównem tego, co dobre i wartościowe.

Przykładowo, za skrytykowanie pedała (nie mylić z gejem, bo między gejem a pedałem jest pewna różnica) obnoszącego się wszędzie ze swoją innością, czy też jakiegoś innego odszczepieńca lub drag queen’a, prawie natychmiast dostaniesz bana. Tak, bana! Dopadnie cię facebookowe “nie masz kurwa prawa kurwa nikomu kurwa niczego kurwa w żadnej formie kurwa wysyłać, udostępniać ani lajkować”. Po prostu nie, i chuj. Pedał jest święty i jego skrytykować nie wolno, za skrytykowanie pedała zawsze dostaniesz karę. Z krytykowaniem drag queenów i innych odszczepieńców jest zresztą tak samo. Po prostu nie masz prawa na takiego kogoś myszki podnieść, i koniec, inaczej dosięgnie cię karząca myszka Zuckerberga lub kogoś z zatrudnionych przez niego moderatorów.

Tyle o pedałach. Za to mieszanie z gównem postaci i rzeczy wartościowych i dobrych z reguły na Facebooku uchodzi płazem, choć można odnieść wrażenie, że jest wręcz pochwalane. Przykładem niech będą liczne fanpejdże i grupy typu “Jan Paweł Drugi zajebał mi szlugi”. Tysiące raportów, które zawsze spotykają się z jednakową reakcją – “Nie stwierdziliśmy naruszenia standardów społeczności Facebooka”. Tak samo jest z fanpejdżami zakładanymi przez ostatnio przez banderowskie kurwy z Ukrainy, które posługując się językiem polskim z rozmysłem zakłamują historię (wiadomo, chodzi głównie o prawdę o Wołyniu, ale nie tylko). Te również mają się świetnie i są nietykalne.

Za to taki Ruch Narodowy czy Marsz Niepodległości w serwisie rządzonym przez Zuckerberga nie mają prawa istnieć. Zakładane raz po raz fanpejdże o charakterze patriotycznym są regularnie blokowane, a ich twórcy i fani otrzymują bany za “złamanie regulaminu”. Dotyczy to także innych wartościowych stron, jednak profile RN i MN to taki koronny przykład.

Facebooka nazwałem burdelem również z innego powodu. Otóż Zuckerberg i jego świta roszczą sobie prawo do decydowania, kogo znasz, a kogo nie. Dla przykładu, dzisiaj otrzymałem bana na wysyłanie zaproszeń do znajomych na okres 7 dni, tylko za to, że próbowałem dodać do znajomych koleżankę z uczelni. Studiowaliśmy razem kilka lat, co za tym idzie znamy się bardzo dobrze, mimo że ja byłem na niestacjonarnych a ona na stacjonarnych to jednak na wiele zajęć chodziliśmy do tej samej grupy, wielokrotnie spotykaliśmy się poza uczelnią. Ale dodać do znajomych jej nie mogę, bo Facebook zdecydował, że się nie znamy, i na dodatek prewencyjnie wlepił mi bana. Skutkiem tego kontakt z nią mam całkowicie zablokowany, ponieważ ban na zaproszenia łączy się automatycznie z blokadą wysyłania wiadomości.

Tyle wystarczy. Narzekając na Facebooka, słyszę czasami łatwy do przewidzenia stary tekst pod tytułem “Jak ci się nie podoba to nie korzystaj, proste!”. Nie, nie takie proste. Z kilku powodów. Po pierwsze, i najważniejsze, z większością znajomych z reala kontakt “pozarealowy” mam tylko tam. Spośród nich NIKT nie korzysta już z GG, a innych środków kontaktu typu NK, email, itd. oni w większości nie uznają. Dziś wszystko odbywa się na Facebooku, gdyż na tej popierdolonej społecznościówce po prostu wszystko jest – fora, grupy, blogi, mikroblogi, komunikator, po prostu wszystko. Jeszcze tylko dziecka przez Facebooka nie można zrobić, ale to pewnie kwestia czasu 😛 Po drugie, prowadzę tam fanpejdże Radia Paranormalium, KryptoZoo i kilka innych projektów mających na celu utrzymanie kontaktu z odbiorcami serwowanych przez moje serwisy treści. W pewnym sensie jestem więc skazany na korzystanie z tego czegoś z mniejszą lub większą intensywnością.

Podsumowując, Facebook to jeden wielki burdel, z jedną właściwie zasadą: BRAK ZASAD, a burdelem tym rządzi alfons o nazwisku Mark “Fuck My Ass” Zuckerberg.

Tags: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

poniedziałek, 9 czerwca, 2014 Bez kategorii Brak komentarzy